Kadencja obecnego prezesa Agencji Mirosława Marka zakończyła się 15 maja. Od kwietnia Ministerstwo Gospodarki, nadzorujące prace Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, szukało następcy. Konkurs odwołano, ponieważ zgłosiło się tylko dwóch chętnych. Prawo wymaga, aby było co najmniej trzech kandydatów.

Dziś zbiera się komisja konkursowa, aby ocenić zgłoszenia w drugim już konkursie. Prawdopodobnie i tym razem nie poznamy następcy M. Marka. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że do MG trafiła tylko jedna oferta. - Nie komentujemy tych spraw przed posiedzeniem komi-

sji - odpowiada jej przewodniczący Stanisław Hebda, dyrektor Departamentu Jednostek Kontrolowanych i Podległych.

PARP to instytucja, która rozdziela fundusze unijne dla przedsiębiorców. Agencja była krytykowana za biurokratyczne podejście do wniosków o dotację. Wiele z nich było przez PARP odrzucanych z powodu łatwych do skorygowania błędów na formularzach. Urzędnicy tłumaczyli, że pilnują wymogów, jakie narzucił rząd. Taka filozofia mogła oznaczać problemy z wykorzystaniem funduszy w latach 2007-2013. Do przedsiębiorców ma trafić w tym czasie ponad 7 mld euro pomocy unijnej (plus 1,24 mld euro polskiego udziału). Wymogi stawiane kandydatom na prezesa są również niemałe. Udowodnić muszą co najmniej pięcioletnie doświadczenie w zarządzaniu personelem oraz trzyletnie doświadczenie w pracy z funduszami unijnymi.