Węgierska gospodarka przyspieszyła w I kwartale, do czego walnie przyczynił się rosnący w Europie Zachodniej popyt na produkowane w tym kraju towary. W stosunku do poprzedniego kwartału produkt krajowy brutto wzrósł o 1 proc., a w porównaniu z takim samym okresem ub.r. zwiększył się o 4,5 proc.

Tempo wzrostu węgierskiej gospodarki w dużej mierze zależy od eksportu ze zlokalizowanych tam fabryk zagranicznych spółek, takich jak Suzuki, jak też krajowych firm, np. producenta farmaceutyków Egis. Prawie 80 proc. węgierskiego eksportu trafia do Unii Europejskiej, z czego dwie trzecie do Niemiec. 12 krajów strefy euro odnotowało w I kw. 2-proc. tempo wzrostu, w porównaniu z 1,2 proc. w poprzednich trzech miesiącach. Węgierski eksport wzrósł w I kw. o 19,9 proc. w stosunku rocznym, w porównaniu z 10,8 proc. w ostatnich trzech miesiącach ub.r.

W dużym stopniu o takim przyspieszeniu zdecydowała fabryka samochodów Suzuki. W ubiegłym roku japoński koncern wydał 60 mld forintów (282 mln USD) na zwiększenie mocy produkcyjnych swoich zakładów w Esztergom, produkujących auta swift. Od początku minionej dekady zachodnie koncerny motoryzacyjne zbudowały wiele fabryk w Europie Środkowej. Znaczący wpływ tych zakładów na PKB najlepiej widać na przykładzie Słowacji. W I kw. odnotowano tam nieco słabszy wzrost, bo Peugeot już nie inwestował w swoją fabrykę, a jeszcze nie zaczął z niej eksportować. Czeska gospodarka przyspieszyła do 6,9 proc., gdy Toyota uruchomiła fabrykę małych samochodów aygo.

Bloomberg