Japonia jest drugim co do wielkości inwestorem w Czechach, tuż po Niemczech - podała wczoraj rządowa agencja CzechInvest, podsumowując projekty zrealizowane od 1993 r. do marca tego roku.
Najwięcej wydały w tym czasie firmy z Niemiec. Poprzez 145 projektów inwestycyjnych zostawiły u naszych południowych sąsiadów 4,34 mld dolarów. Korporacje z Japonii wydały 3 mld USD. Realizują lub realizowały 70 przedsięwzięć. Wśród największych znalazła się budowa wartej 850 mln USD fabryki Toyoty (wspólnie z francuskim koncernem PSA Peugeot Citroen), a także zakładów firmy Denso za 255 mln USD i Daikin za 245 mln USD. Obie te korporacje specjalizują się w systemach klimatyzacyjnych - Denso dla branży samochodowej, a Daikin do fabryk, biur, domów i mieszkań.
Od 1993 roku agencja CzechInvest uczestniczyła w mediacjach dotyczących 639 projektów wartych razem 15,76 mld USD. - Co dziesiąty inwestor pochodzi z Japonii - podkreślił wczoraj wiceminister gospodarki Jiri Havel w trakcie organizowanych w Pradze Czesko-Japońskich Dni Nauki i Technologii. Ich gościem był Shoichiro Toyoda, honorowy prezes Toyoty.
Jeszcze w tym roku z fabryki w Kolinie (kilkadziesiąt kilometrów na wschód od Pragi) ma wyjechać 300 tys. samochodów, w tym 100 tys. z logo Toyoty na masce.
Dzięki firmom japońskim, w Czechach powstało około 20 tys. miejsc pracy. Lepsze pod tym względem były firmy niemieckie, które stworzyły ponad 30 tys. stanowisk. 17,7 tysięcy miejsc utworzyły korporacje amerykańskie, a 8,6 tys. z Wielkiej Brytanii i Irlandii.