Wczoraj kupujący próbowali podciągnąć WIG20 w górę. Efekt tych wysiłków na razie jest mało zadowalający - indeks ponownie stracił na wartości, mimo że udało się uniknąć czarnego scenariusza, jaki rysował się w pierwszej godzinie notowań. Próba odreagowania - obrazowana przez wczorajszą białą świecę - nie jest niczym zaskakującym. Po dwóch sesjach silnego spadku odbicie lub przynajmniej wyhamowanie przeceny jest jak najbardziej naturalne. W poniedziałek dwudniowa stopa zwrotu z WIG20 wyniosła minus 5 proc. Od początku obecnej trzyletniej hossy tylko kilka razy zdarzyły się tak gwałtowne spadki. W tym czasie dwudniowa stopa zwrotu nigdy nie spadła poniżej poziomu około minus 5 proc. W tym momencie zawsze dochodziło do pewnego uspokojenia nastrojów lub przynajmniej niewielkiego odbicia. Innymi słowy, w krótkim terminie rynek jest wyprzedany i dziś jeszcze byki mogą podjąć próbę podniesienia notowań.

Problem polega na tym, że te statystyczne zależności mają zastosowanie jedynie do kilku sesji po gwałtownej przecenie. Same w sobie nie mówią nic o tym, co się może stać w perspektywie tygodnia czy też najbliższych tygodni. Wiele wskazuje na to, że poniedziałkowe tąpnięcie nie przejdzie tak po prostu bez echa. Z jednej strony nie ma podstaw, by zapowiadać definitywny koniec hossy (bo na jej tle obecna korekta wygląda mizernie), ale z drugiej strony można przypuszczać, że zakończył się prawie dwumiesięczny (a więc średnioterminowy) trend wzrostowy. Świadczy o tym np. przebicie przez WIG20 średniej kroczącej z 20 sesji. Sygnał ten trafnie zapowiadał koniec trendu wzrostowego w październiku ub.r. i w końcu stycznia. Na szczęście dla posiadaczy akcji prawdopodobne zakończenie dwumiesięcznej tendencji zwyżkowej wcale nie musi być równoznaczne z pogrążeniem się rynku w wielotygodniowej przecenie. Możliwa jest powtórka scenariusza z lutego, kiedy po krótkotrwałej wyprzedaży rozpoczęła się konsolidacja, która trwała aż do kwietnia. W każdym razie może się okazać, że powrót do szczytów hossy nie będzie kwestią najbliższej przyszłości.