W zakończonym właśnie wezwaniu na akcje Sokołowa, fińsko-duński Saturn Nordic Holding - inwestor strategiczny giełdowego producenta mięsa - skupił tylko 9,3 proc. jego akcji. Chciał nabyć wszystkie papiery pozostające w wolnym obrocie (prawie 18 proc. kapitału) i wycofać spółkę z giełdy.

SNH oferował 5,8 zł za papier (wczoraj kurs wyniósł 5,7 zł). Duża część inwestorów uznała tę cenę za zbyt niską i nie odpowiedziała na wezwanie. W efekcie skandynawska firma kontroluje teraz 92,7 mln akcji Sokołowa, co daje jej ponad 91 proc. głosów. Oznacza to, że realizacja jego planów nie jest zagrożona - może teraz przeprowadzić przymusowy wykup papierów od mniejszościowych udziałowców. Dziś zarząd Sokołowa wypowie się prawdopodobnie na temat efektów wezwania. Jakie będą kolejne kroki SNH? - Rozważamy różne scenariusze. Przymusowy wykup jest jednym z nich - powiedział "Parkietowi" Matti Perkonoja, dyrektor finansowy fińskiego Ruokatalo, który jest właścicielem 50 proc. akcji SNH.

Plany wycofania spółki z giełdy nie przeszkadzają Sokołowowi w kontynuacji planu motywacyjnego. Do tej pory w dwóch emisjach do kierownictwa spółki trafiło ponad 1,2 mln akcji. Trzecia transza ma zostać wyemitowana jesienią. Pracownicy płacą za walory 1,5 zł (nominał to 1 zł). Drugi etap programu, obejmujący lata 2006-2008, oparty będzie na podobnych zasadach. Wyemitowanych zostanie 294 tys. obligacji. Każdą z nich będzie można wymienić na 10 akcji. Spółka zobowiązała się do wykupu papierów za 4,5 zł.