Reklama

Rynki polubiły premiera

Ewentualna zmiana na stanowisku premiera spowoduje, że gospodarka spadnie w hierarchii priorytetów rządu. Inwestorzy uważnie obserwować będą wówczas program realizowany przez koalicję PiS-Samoobrona-LPR

Publikacja: 18.05.2006 08:54

Plotka o tym, że premier Kazimierz Marcinkiewicz poda się do dymisji po wizycie papieża Benedykta XVI, nie znalazła wczoraj oficjalnego potwierdzenia. - Ja w tej chwili nie znam żadnych okoliczności, które miałyby skłaniać do tego, że za 10-12 dni w Polsce miałoby dojść do zmiany rządu - zapewnił prezydent Lech Kaczyński, który rozmawiał z Kazimierzem Marcinkiewiczem jeszcze we wtorek.

Skala problemów na linii kierownictwo PiS - rząd jednak narasta. Część posłów Prawa i Sprawiedliwości nie zgadza się na planowany przez ministra zdrowia Zbigniewa Religę podatek pielęgnacyjny nakładany na pacjentów (około 1,2 proc. dochodów). Ma on zapewnić środki na podwyżki dla personelu medycznego.

Personalia są ważne

Dużo mówi się o konfliktach premiera z szefem PiS, Jarosławem Kaczyńskim, dotyczących spraw personalnych. Podobno to J. Kaczyński forsuje kandydaturę Maksymiliana Bylickiego na prezesa KGHM. K. Marcinkiewicz popierał dotąd obecnego prezesa, Krzysztofa Skórę.

Premier opóźnia za to dymisję wiceministrów skarbu Piotra Rozwadowskiego i Macieja Heydela. Powołał ich jeszcze były minister Andrzej Mikosz, w tej chwili poróżniony z braćmi Kaczyńskimi. Część PiS poirytowało za to odwołanie autora programu gospodarczego partii Cezarego Mecha ze stanowiska wiceministra finansów. Mówi się również, że premier zbyt odważnie przeforsował kandydaturę Anny Streżyńskiej na stanowisko prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. K. Marcinkiewicz zrobił to wbrew rekomendacji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, którą kieruje związana z pałacem prezydenckim Elżbieta Kruk.

Reklama
Reklama

Dziwne sprawy PZU

Politycy Prawa i Sprawiedliwości czekają także ze zniecierpliwieniem na dymisję szefa PZU, Cezarego Stypułkowskiego. Choć spółka ma dobre wyniki, jej szef krytykowany jest za związki z lewicą i niepotrzebne inwestycje na rynkach wschodnich. Do tego doszła afera ze zniknięciem dokumentacji związanej z prywatyzacją PZU z Ministerstwa Finansów. Do tej pory premier tłumaczył, że brak zmian w PZU wynika z nowej próby rozwiązania sporu z Eureko. - Są pewne okoliczności formalne, które powodują, że takich zmian nie można przeprowadzić - przyznał wczoraj wiceprzewodniczący klubu PiS Marek Kuchciński. Szczegóły strategii rządu znane mają być za kilka tygodni.

Ekonomiści nie boją się zmian

Co ciekawe, wczoraj rano, kiedy pojawiły się kolejne pogłoski o odejściu premiera, kurs złotego wobec euro poszedł w górę, z 3,88 do 3,87 PLN/EUR. Dopiero po południu polska waluta straciła na wartości, do 3,94 PLN/EUR. Ekonomiści są zdania, że dla inwestorów ważniejszy od personaliów będzie program rządu. Doceniają jednak wypowiedzi K. Marcinkiewicza, w których akcentował on znaczenie reform gospodarczych. - Każda zmiana szefa rządu oznacza opóźnienia we wprowadzaniu zmian w życie - przyznają ekonomiści.

komentarz

Ważne tempo zmian

Reklama
Reklama

Ryszard Petru

główny ekonomista BPH

Reakcja inwestorów na ewentualne odejście Kazimierza Marcinkiewicza zależeć będzie od stylu i tempa tej zmiany. Jeżeli dyskusja o dymisji trwać będzie kilka miesięcy - to tak jak w przypadku nominacji Andrzeja Leppera - rynki się przyzwyczają. Jeżeli przy okazji odejdzie nagle minister finansów Zyta Gilowska - reakcja byłaby duża. K. Marcinkiewicz - inaczej niż szef PiS - stara się rozumieć realne procesy w gospodarce. Jarosław Kaczyński stawia akcent na sprawy związane z praworządnością. Szef PiS na stanowisku premiera byłby jednak większym "stabilizatorem".

Lars Christensen

główny ekonomista Danske Banku Polska

Analitycy rynkowi są zgodni, że Kazimierz Marcinkiewicz nie jest najbardziej wpływowym politykiem i może odejść. Taki ruch byłby jednak złą informacją - premier jest postrzegany jako osoba przyjazna inwestorom, a Polska potrzebuje reform ekonomicznych. Złoty mógłby stracić na wartości nawet

Reklama
Reklama

20-25 gr w stosunku do euro. Wydaje się, że losy

dymisji rozstrzygną się podczas prac nad budżetem na 2007 r. Bracia Kaczyńscy i koalicjanci naciskać mogą na zwiększenie wydatków. Czy premier oprze się tym żądaniom - nie wiemy. Sytuacja jest niestabilna.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama