Plotka o tym, że premier Kazimierz Marcinkiewicz poda się do dymisji po wizycie papieża Benedykta XVI, nie znalazła wczoraj oficjalnego potwierdzenia. - Ja w tej chwili nie znam żadnych okoliczności, które miałyby skłaniać do tego, że za 10-12 dni w Polsce miałoby dojść do zmiany rządu - zapewnił prezydent Lech Kaczyński, który rozmawiał z Kazimierzem Marcinkiewiczem jeszcze we wtorek.
Skala problemów na linii kierownictwo PiS - rząd jednak narasta. Część posłów Prawa i Sprawiedliwości nie zgadza się na planowany przez ministra zdrowia Zbigniewa Religę podatek pielęgnacyjny nakładany na pacjentów (około 1,2 proc. dochodów). Ma on zapewnić środki na podwyżki dla personelu medycznego.
Personalia są ważne
Dużo mówi się o konfliktach premiera z szefem PiS, Jarosławem Kaczyńskim, dotyczących spraw personalnych. Podobno to J. Kaczyński forsuje kandydaturę Maksymiliana Bylickiego na prezesa KGHM. K. Marcinkiewicz popierał dotąd obecnego prezesa, Krzysztofa Skórę.
Premier opóźnia za to dymisję wiceministrów skarbu Piotra Rozwadowskiego i Macieja Heydela. Powołał ich jeszcze były minister Andrzej Mikosz, w tej chwili poróżniony z braćmi Kaczyńskimi. Część PiS poirytowało za to odwołanie autora programu gospodarczego partii Cezarego Mecha ze stanowiska wiceministra finansów. Mówi się również, że premier zbyt odważnie przeforsował kandydaturę Anny Streżyńskiej na stanowisko prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. K. Marcinkiewicz zrobił to wbrew rekomendacji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, którą kieruje związana z pałacem prezydenckim Elżbieta Kruk.