Rozwiązanie KDT-ów będzie o wiele mniej kosztowne niż to wcześniej szacowano. Kwota wszystkich rekompensat, które zostaną wypłacone wytwórcom energii przez PSE, może wynieść tylko 2-3 mld zł. Skąd tak mała kwota?
Według wstępnych szacunków Ministerstwa Gospodarki, maksymalne wypłaty mogą wynieść 11 mld zł dla wszystkich wytwórców, którym odszkodowania będą przysługiwać. Jest to kwota o połowę niższa, niż szacowano jeszcze pod koniec ubiegłego roku. Została ona uzyskana przy założeniu, że cena energii elektrycznej będzie się kształtować na poziomie ok. 32 euro za megawatogodzinę. Trzeba jednak pamiętać, że łączenie spółek energetycznych przewidziane w programie dla elektroenergetyki, spowoduje wygaśnięcie największych kontraktów długoterminowych na zakup energii.
Największy z nich, na ok. 7 mld zł, zawarty został między PSE i BOT. W momencie kiedy obie te spółki znajdą się w Polskiej Grupie Energetycznej, kontrakt przestanie istnieć. Zakład Energetyczny Dolna Odra również znajdzie się w PGE. KDT-y zawarte ze wszystkimi elektrowniami, które znajdą się w PGE, zostaną "zneutralizowane". Dodatkowo, w grudniu wygasną trzy kontrakty zawarte w 1996 roku. To wszystko sprawia, że od kwoty jedenastu miliardów, które potencjalnie przysługiwać będą elektrowniom, można będzie odjąć nawet ponad 8 mld.
Gotówka na rekompensaty, które wypłacać ma PSE, będzie ściągana od końcowych odbiorców energii elektrycznej. Jak jednak podkreślają przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki, nie spowoduje to wzrostu cen energii. Wiadomo, że ceny prądu w najbliższych latach będą szły w górę, ale rozwiązanie KDT-ów się do tego nie przyczyni. Taryfa przesyłowa PSE pójdzie nawet w dół, bo nie trzeba będzie kupować energii po zawyżonych cenach.
Za kilka tygodni MG zakończy prace nad ustawą o przedwczesnym rozwiązaniu kontraktów długoterminowych na zakup energii elektrycznej. Teraz odbywają się spotkania z przedstawicielami Komisji Europejskiej, która uznała KDT-y za niedozwoloną pomoc państwa. Według programu dla elektroenergetyki, projekt ustawy powinien powstać do końca maja. Wiadomo już, że termin ten nie zostanie dotrzymany.