Drugi pod względem aktywów niemiecki bank planuje przejęcia w Europie Środkowowschodniej. Do podjęcia takiej decyzji prezesa Klausa-Petera Muellera zachęciły dobre wyniki za pierwszy kwartał i udane przejęcie konkurencyjnego Eurohypo. - Chcemy rozwijać kluczową działalność. Interesuje nas zarówno wzrost wewnętrzny, jak i osiągany dzięki przejęciom - powiedział wczoraj akcjonariuszom na dorocznym zgromadzeniu prezes Mueller.
Jeszcze nie wiadomo, w jakich krajach będzie inwestować frankfurcki gigant, ale celem ekspansji stanie się najprawdopodobniej Ukraina i Rosja. - Na razie nie jesteśmy w stanie podać żadnych szczegółów. Wielkość instytucji, którymi będziemy się interesować, uzależniamy od atrakcyjności poszczególnych ofert - powiedziała w rozmowie z "Parkietem" Beate Schlutta z biura prasowego spółki. Polska najprawdopodobniej zostanie pominięta przy planach ekspansji. - Nad Wisłą na razie działamy za pośrednictwem BRE Banku i jesteśmy zadowoleni z jego wyników - dodała.
Jeszcze do niedawna Commerzbank był zainteresowany tylko przejęciami na krajowym rynku. Wyrazem tego była chęć zakupu Berliner Banku, co miało być krokiem w kierunku stworzenia największej instytucji finansowej w Niemczech. - Nasi konkurenci przynoszą większe zyski i możemy im dorównać, jeżeli będziemy ciąć koszty i korzystać z potencjału wzrostu - powiedział Klaus-Peter Mueller, tłumacząc zmianę strategii.
Optymizm prezesa co do przyszłości banku miał też bardziej osobiste podłoże. Prokurator wykluczył go ze sprawy dotyczącej niejasnych przepływów pieniźżnych miźdzy rosyjskimi spółkami telekomunikacyjnymi a funduszami inwestycyjnymi i tajnymi kontami bankowymi. Mueller był w niej jednym z podejrzanych. Dochodzenie ujawniło, iż nie było dowodów na to, że prezes Commerzbanku wiedział o praniu brudnych pieniędzy.