Ceny złota wzrosły wczoraj w Londynie, gdyż spadający kurs dolara zachęcał inwestorów do kupowania tego kruszcu traktowanego jako inwestycja alternatywna wobec amerykańskich akcji i obligacji. Dolar taniał w stosunku do euro - inwestorzy oczekują, że w tym roku Europejski Bank podniesie koszty kredytu jeszcze trzy razy. Po południu za euro płacono w Londynie 1,2832 USD.

Złoto zdrożało w tym roku o 33 proc., podczas gdy kurs dolara w stosunku do wspólnej waluty spadł w tym okresie o 7,9 proc. W ciągu minionych 12 miesięcy cena złota wzrosła o 63 proc. do poziomu najwyższego od 26 lat, ale w miniony poniedziałek kruszec ten staniał aż o 5,2 proc., najbardziej od 1993 r., gdyż inwestorzy na krótko uznali za przesadne tegoroczne zwyżki cen wszystkim metali.

Słabnięcie dolara może jedynie przyspieszyć ponowny wzrost cen. Fundusze emerytalne i inwestycyjne wciąż są zainteresowane kupowaniem złota w celu zrównoważenia portfeli. W najbliższych dniach cena złota może oscylować w przedziale 670 - 700 USD, przy czym dolny poziom wspierany jest przez silny popyt fizyczny.

Skutki drożenia złota zaczynają być odczuwalne dla spółek produkujących luksusowe wyroby. Bulgari zapowiedział podwyżkę cen biżuterii i zegarków o 4 do 5 proc. w tym roku.

Wczoraj w Londynie cena złota wzrosła w ciągu dnia o 3,5 USD do 691,5 USD za uncję. Dzień wcześniej złoto kosztowało 699,5 USD, a 12 maja za uncję płacono 732 USD.