- Myślę, że zrezygnuję z tego procesu rekrutacyjnego.
- Tak? Co się stało? Jeszcze pięć minut temu...
- Tak. Właśnie w ciągu ostatnich pięciu minut zdążyła zadzwonić do mnie asystentka z działu HR pańskiego klienta. Chciała umówić mnie na podpisywanie umowy dokładnie tego dnia, kiedy mam dostać projekt umowy. Tuż przed końcem miesiąca! Nie znoszę presji czasu. To nieprofesjonalne: jak mam zdążyć sprawdzić umowę z moim prawnikiem? Jeśli ktoś nie ma czasu to znaczy, że mu nie zależy. A jeśli jest zainteresowany to zdąża na czas.
Straciłem kandydata, ale napisałem felieton. Felieton ukaże się na czas. To, co ma się nie wydarzyć, na to nie wystarcza czasu. Kiedy praca nad określonym celem nie postępuje na czas, najprawdopodobniej znaczy to, że cel jest niewłaściwy. Co ma się udać, udaje się "w czasie". Kiedy wierzymy w to, co ma się wydarzyć, mimo trudności i presji czasu, zawsze możemy znaleźć rozwiązanie "w czasie".
Także w karierze: kiedy proces decyzyjny, który ma zmienić los naszego życia straci swoje momentum, to znak, że jeszcze jest czas, aby się zastanowić i wycofać.
Opisane zdarzenia są fikcyjne