"Napędzana popytem krajowym aktywność gospodarcza powinna wzmóc się w 2006 i 2007 roku. Oczekuje się dalszego wzrostu zatrudnienia i spadku bezrobocia. Może nastąpić także odbicie wzrostu produktywności, ale nie tempa odnotowywanego wcześniej w tej dekadzie" - podano w raporcie.
Premier Kazimierz Marcinkiewicz nie wykluczał, że w całym 2006 roku wzrost może przekroczyć 5,0% wobec zapisanych w budżecie 4,3% i 3,4% odnotowanych w 2005 roku. Ministerstwo Finansów zapisało w założeniach do budżetu na 2007 rok, że wzrost gospodarczy wyniesie w przyszłym roku 4,6%.
"Inflacja wzrośnie, ale pozostanie poniżej celu banku centralnego wynoszącego 2,5%. Biorąc pod uwagę niską inflację oczekiwaną do 2007 roku, stopy procentowe mogą zostać jeszcze obniżone" - czytamy dalej.
Inflacja konsumencka wyniosła w kwietniu 0,7% r/r wobec 0,4% w marcu, a według kwietniowej projekcji inflacyjnej banku centralnego, poziom celu (2,5%) zostanie osiągnięty - przy założeniu braku zmian w polityce pieniężnej - na początku 2008 roku.
Po dwóch obniżkach stóp procentowych w styczniu i lutym tego roku - do 4,00% w przypadku głównej stopy referencyjnej - coraz liczniejsi członkowie Rady Polityki Pieniężnej (RPP) sygnalizują, że obecny poziom stóp powinien zostać utrzymany przynajmniej do końca 2006 roku.