- Nowelizacja ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, której celem bździe tylko wprowadzenie możliwości zawieszenia działalności gospodarczej, może pojawić siź wcześniej niż "szeroka" zmiana tego prawa - mówi Jacek Piechota, przewodniczący Komisji Rozwoju Przedsiźbiorczości. Wczoraj projekt zmiany przepisów w tej sprawie złożyła PO.
Problem z zawieszaniem działalności wynika stąd, że ZUS, który początkowo nie miał nic przeciwko czasowemu niepłaceniu składek, po kilku latach zmienił zdanie. Uznał, że w polskim prawie nie ma przepisów, które by to umożliwiały. Zauważył też, że wiźkszość zawieszeń to fikcja, dziźki której przedsiźbiorcy unikają płacenia składek i zażądał spłacenia zaległości. Wielu przedsiźbiorców przegrało procesy z ZUS-em, bo sądy interpretowały przepisy na korzyść zakładu.
W rządowym projekcie nowelizacji pojawia siź zapis, który jasno mówi, że przedsiźbiorca ma prawo zawiesić działalność. Nie ma za to szczegółów dotyczących tego, w jaki sposób miałoby siź to odbywać. Zostanie to określone odrźbnymi przepisami, prawdopodobnie w rządowym rozporządzeniu.
- Posłowie mają przygotowane projekty przepisów, analizy, a rząd chce załatwić wszystko jednym zapisem - mówi Tomasz Szczypiński, przewodniczący sejmowej podkomisji, która ma opracować projekt nowelizacji. - W ustawie trzeba jasno określić, kto może korzystać z instytucji zawieszenia, na jak długo i od płacenia jakich składek bździe wtedy zwolniony - twierdzi.