Resort skarbu nie prowadzi analiz potrzeb inwestycyjnych spółek, których jest właścicielem. - Nie mamy takiego obowiązku - mówi Agnieszka Dłuska z Ministerstwa Skarbu. - Firmy same decydują o nakładach inwestycyjnych - dodała.
Ale takie informacje mogłyby pomóc resortowi między innymi w przygotowywaniu strategii prywatyzacji. Bo często plany spółek są mocno ograniczane z powodu braku dodatkowych funduszy. - Do czasu wejścia nowego inwestora obowiązuje mnie tajemnica- mówi Marek Waroński, prezes Przedsiębiorstwa Energetycznego Megawat. - Mogę tylko powiedzieć, że istnieją plany inwestycyjne, zależne od tego, jaki kapitał wniesie przyszły inwestor.
Na wejście nowego inwestora czeka także Elektrociepłownia Tychy. - W tej chwili niewiele inwestujemy, bo sytuacja finansowa firmy nie jest najlepsza - twierdzi Aleksander Kurek, dyrektor finansowy EC Tychy - Przewidujemy różne scenariusze. Jeśli w firmie pojawiłby się większy kapitał, to mamy w planie inwestycje na 300 mln zł. Jeśli nowy wkład będzie mniejszy, to przewidujemy wydatki na poziomie 80 mln zł - wyjaśnia Kurek.
Zdaniem Rafała Sznytera z Zespołu Elektrowni Ostrołęka, dodatkowy kapitał zastałby przeznaczony na renowację budynku elektrociepłowni. Sznyter szacuje koszt renowacji na kilkaset milionów złotych.
- Nasze plany przewidują podwojenie mocy wydobywczych do 2011 r. Na ten cel przeznaczamy ok. 60 proc. wszystkich wydatków na rozwój - mówi Mirosław Taras, rzecznik kopalni LW "Bogdanka". Jak dodaje, firma spodziewa się napływu kapitału przy ewentualnej prywatyzacji. Taki zastrzyk pozwoliłby na jej szybszą rozbudowę.