Patrząc na to, co dzieje się na rynku akcji, złoty wydaje się nadzwyczaj stabilny. Zachowuje się zdecydowanie mocniej niż inne główne waluty rynków wschodzących (np.: BRL, ZAR, TRY). Tak jakby popyt na złotego pochodził ze źródła niezwiązanego z nastrojem panującym na rynku. W środę kurs EUR/PLN poruszał się w wąskim przedziale wahań, koło poziomu 3,9600, natomiast optyczne osłabienie złotego wobec dolara wynikało że spadku EUR/USD na rynkach światowych. Implikowana 1-miesięczna zmienność EUR/PLN wynosi 11,3 proc., blisko tegorocznych rekordów. To dowód, ze inwestorzy wciąż obawiają się osłabienia złotego, czemu trudno się w zasadzie dziwić, patrząc na atmosferę na rynkach wschodzących. Istnieje więc duże ryzyko dalszej redukcji długich pozycji w PLN przez inwestorów zagranicznych. Z punktu widzenia analizy technicznej, poziom 4,00 jest kluczowym wsparciem dla złotego wobec waluty europejskiej. Jego pokonanie mogłoby zmienić trend PLN w kolejnych miesiącach. Na razie jednak pozostajemy w trendzie horyzontalnym.