Do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd zgłaszają się kolejne osoby poszkodowane w aferze WGI. - Otrzymaliśmy do tej pory 105 skarg na działalność Domu Maklerskiego WGI. W sumie z urzędem skontaktowało się już w tej sprawie kilkaset osób - mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KPWiG. Oprócz tego, Komisja otrzymała od 26 klientów WGI dane niezbędne do wystąpienia w ich imieniu na drogę sądową. Przewodniczący KPWiG - o czym pisaliśmy w "Parkiecie" - zapowiedział, że skorzysta z takiego prawa. Zainteresowane osoby powinny do końca czerwca przesłać do komisji dokumenty, zawierające m.in. kopię umowy z WGI, informacje o wartości aktywów czy dyspozycję wypłaty zainwestowanych środków.
Z sygnałów napływających do redakcji "Parkietu" wynika, że osoby, które zerwały umowę z WGI do końca kwietnia, nie otrzymały do tej pory nawet tej części zainwestowanych środków, która miała być wypłacona w gotówce. Chodzi o depozyty stanowiące zabezpieczenie transakcji walutowych. Stanowiły zwykle ok. 5 proc. wartości inwestycji. - Pieniądze te zostaną przekazane do końca maja - informuje Artur Niewrzędowski, rzecznik grupy WGI. Termin wypłaty upłynął 16 maja. Do końca miesiąca WGI ma też przekazać inwestorom obligacje WGI Consulting.
Dom Maklerski WGI podał w połowie maja, że ma ok. 1000 klientów, z czego ok. 30 proc. złożyło dyspozycje wypłaty środków. Dane o liczbie osób, które skontaktowały się z KPWiG, mogą jednak sugerować, że osób które się na to zdecydowały, jest jeszcze więcej. Tymczasem założyciele grupy tłumaczyli, że ze względu na duży odsetek osób, które chciały kontynuować współpracę, została podjęta decyzja o nieumarzaniu obligacji (mieliby na tym stracić wszyscy klienci).
Komisja odebrała Warszawskiej Grupie Inwestycyjnej licencję na prowadzenie działalności maklerskiej na początku kwietnia.