Prezes MTS-CeTo Janusz Czarzasty, wybrany niedawno na piątą kadencję, nie kryje, że segment akcji nie jest już w centrum strategicznych zainteresowań CeTO. Nie będzie zabiegać o nowych debiutantów. Na pozagiełdowym rynku notowanych jest teraz tylko 18 spółek o wartości rynkowej przekraczającej 650 mln zł. Większość z nich to przedsiębiorstwa komunalne i firmy wywodzące się z programu Narodowych Funduszy Inwestycyjnych.
Lepiej na giełdzie
Trwają zapisy na akcje Sfinksa, które bźdą notowane na GPW. Do przejścia na giełdę przygotowuje się Mewa. Czy prezes Czarzasty liczy na to, że spółki same się wykruszą z "małej giełdy"? - Zdajemy sobie sprawę, że w przyszłości część z nich podejmie autonomiczną decyzję o przeniesieniu notowań na GPW. Podobnie zrobiło już kilka spółek o ugruntowanej dzisiaj pozycji, które swoją przygodę z publicznym obrotem rozpoczynały od rynku CeTO - odpowiada.
Prezes MTS-CeTO przypuszcza, że niektórzy emitenci z powodu ograniczeń oraz kosztów związanych z obecnością na rynku definitywnie wycofają walory z obrotu. Tak stanie się w najbliższym czasie z PZM PZZ w Bolesławcu. Właściciele 98,5 proc. akcji tej spółki (niemiecka firma Hemelter Muhle Dr. Cordesmeyer, zespół Elewatorów PZZ Bolesławiec oraz Jacek Janicki) wykupili już pakiet akcji, należący do mniejszościowych inwestorów, a WZA planowane na 31 maja zadecyduje o wycofaniu spółki z notowań.
Jeszcze nie teraz