Reklama

Zmiana sternika w banku HSBC

Z brytyjskim bankiem HSBC pożegnał się wieloletni prezes i szef rady nadzorczej John Bond, ustępując miejsca młodszym

Publikacja: 27.05.2006 08:48

Naszą ambicją jest uczynić z HSBC największą na świecie firmę świadczącą usługi finansowe - zapowiadał Bond, gdy w 1998 r. przestał być dyrektorem generalnym HSBC Holdings, a zajął miejsce szefa rady nadzorczej z uprawnieniami wykonawczymi.

Trzeci bank na świecie

Do sukcesu zabrakło mu niewiele. Dziś HSBC zatrudnia 284 tys. osób, działa w 76 krajach (w tym w Polsce) i jest największym bankiem w Europie pod względem wartości rynkowej. Ma kapitalizację w wysokości 106 mld funtów, czyli blisko 200 mld USD. Nie zdołał jednak przegonić dwóch największych banków amerykańskich. Citigroup jest wyceniany przez rynek na 244 mld, a Bank of America na 223 mld USD.

John Bond spędził w HSBC cały okres pracy zawodowej. Związał się z bankiem w wieku 19 lat, gdy miał on jeszcze siedzibę w Hongkongu. Piął się po szczeblach i w 1993 r. został dyrektorem generalnym.

Za rządów Bonda HSBC rósł jak na drożdżach: za ponad 11 mld euro przejął w 2000 r. francuski Credit Commercial de France, a za 15,5 mld USD w 2003 r. kupił amerykański Household International. Ponad 5 mld USD bank ulokował w Chinach.

Reklama
Reklama

HSBC to bank najlepiej zdywersyfikowany pod względem geograficznym, ma dobrej jakości aktywa, nie rozczarowuje wynikami finansowymi i trzyma wysokie standardy etyczne - wymieniają analitycy.

Luka w bankowości

inwestycyjnej

Nie spełniły się jednak marzenia Bonda o ekspansji w bankowości inwestycyjnej. Wprawdzie HSBC w zeszłym roku był już np. 12. w rankingu firm, które obsłużyły najwięcej fuzji i przejęć, jednak luka do rywali zmniejsza się powoli. A rozwój w bankowości inwestycyjnej jest kosztowny: zwiększenie zatrudnienia o 1400 osób podniosło koszty tego pionu o 18 proc. Dodatkowym ciosem jest odejście jednego z szefów pionu Johna Studzinskiego, którego specjalnie ściągnięto z nowojorskiego banku Morgan Stanley. Za Studzinskim mogą pójść inni wysocy rangą menedżerowie - przewidują obserwatorzy.

Dodają, że przejmujący obowiązki Bonda Stephen Green, który od 2003 r. pełnił w banku rolę dyrektora generalnego, musi rządzić silną ręką. Bank, który bazuje głównie na udzielaniu kredytów, w sytuacji rosnących stóp zaczął mieć ostatnio problemy z ich ściągalnością. W zeszłym roku zysk HSBC wzrósł o 17 proc., do 15,08 mld USD, podczas gdy wyniki Citigroup i Bank of America pięły się szybciej. Zaważyła właśnie konieczność zawiązania rezerw na złe długi.

64-letni John Bond nie odchodzi na emeryturę. Już od lipca będzie kierować pracami rady nadzorczej Vodafone, największej na świecie firmy telefonii komórkowej.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama