Piątkowe otwarcie nastąpiło dość wysoko, ale później WIG20 wahał się w stosunkowo wąskim przedziale i bez wyraźnej tendencji. Na wykresie dziennym powstała nieduża szpulka poprzedzona luka hossy. W krótkim horyzoncie czasowym sytuacja wygląda w miarę optymistycznie. We wtorek i w czwartek na wykresie pojawiły się pozytywne formacje młota wspierające działanie marcowego dołka. W czwartek wsparcie zostało przekroczone, ale nieznacznie i na krótko. Wynika z tego, że mimo nienajlepszych nastrojów rynek nie boi się potencjalnie niebezpiecznych sygnałów. W piątek nastąpiło przełamanie linii trendu, obejmującej większość ostatniej fali spadkowej. Jest to zapowiedź wzrostu przynajmniej porównywalnego z amplitudą wahań pod linią, czyli do prawie 3000 pkt. W pobliżu tego poziomu znajduje się opór wyznaczony przez górną połowę czarnej świecy z poniedziałku i lukę bessy z tego samego dnia.
Mniej optymistycznie wygląda średnioterminowy obraz rynku. Po pierwsze ostatnia fala spadkowa spowodowała wyłamanie z rocznego wzrostowego kanału trendowego. Po drugie na wykresie powstaje negatywna formacja głowy z ramionami. Jej linia szyi znajduje się nieco ponad 2700 pkt. Konsolidacja z początku roku była lewym ramieniem. Późniejszy wzrost to głowa, a obecne i spodziewane odbicie mogłoby stanowić prawe ramię. Odległość od szczytu głowy do linii szyi wynosi nieco ponad 600 pkt. Po odjęciu tej wartości od poziomu, na którym znajduje się linia szyi otrzymujemy poziom około 2100 pkt.
Na koniec krótko o najdłuższej perspektywie czasowej.
Od wiosny 2003 WIG20 porusza się wewnątrz wzrostowego kanału trendowego widocznego
na wykresie ze skalą logarytmiczną. Górna linia kanału biegnie przez szczyty z września 2003 i maja 2006. Dolna linia została