Reklama

Niejasne koleje reform podatkowych

Zmiana na stanowisku wiceministra finansów spowodowała, że ostateczny wariant reformy podatkowej ujrzy światło dzienne później. Jak bardzo różnić się będzie od swojej pierwotnej wersji?

Publikacja: 29.05.2006 11:07

Pierwotny program prac rządu Kazimierza Marcinkiewicza stanowił, że reforma podatkowa będzie gotowa w marcu. Rzeczywiście, ostatniego dnia miesiąca Ministerstwo Finansów przedstawiło założenia zmian ustawowych. W połowie kwietnia zostały one skorygowane, a zainteresowani mogli zapoznać się z pierwszym projektem zmian ustaw podatkowych.

Od tego momentu oficjalnie o planach resortu cicho, choć wiadomo, że korekty trwają. Wszyscy czekali więc na ten tydzień. W poniedziałek reformą miał się zająć komitet stały Rady Ministrów, w środę - rząd. W MF dowiedzieliśmy się jednak, że rozpatrzenie propozycji resortu przełożono na następny tydzień. To efekt zmiany na stanowisku wiceministra odpowiedzialnego za podatki. W środę odwołanego Mirosława Barszcza zastąpił Jarosław Neneman. - Muszę zorientować się, co jest do zrobienia, zapoznać się z pakietem podatkowym - tak nowy wiceminister mówił wówczas PAP. "Parkietowi" przyznał, że zanim projekty ustaw trafią na posiedzenie rządu, chce porozmawiać z wicepremier.

Estoński wariant?

Marzeniem nowego wiceministra jest reforma CIT na wzór Estonii. Od 2000 r. firmy nie płacą tam podatków od tej części zysków, które reinwestują. W pierwszych dwóch latach po reformie estońskie wpływy budżetowe z CIT spadły niemal o połowę. Trudno jednak ocenić, na ile to rezultat reformy, a na ile kryzysu gospodarki rosyjskiej. Od 2002 r. wpływy z podatków od osób prawnych zaczęły regularnie i szybko rosnąć. Co więcej, w zeznaniach podatkowych firmy zaczęły wykazywać znacznie większe dochody (łącznie około 12 mld koron estońskich, w porównaniu z niecałymi 4 mld koron, wykazywanymi wcześniej). Dla rządu w Tallinie to dowód na to, że reforma ograniczyła szarą strefę.

Akcyza i inne komplikacje

Reklama
Reklama

Zanim jednak będziemy wzorować się na Estonii, J. Neneman i Z. Gilowska muszą zdecydować, czy chcą podnosić stawki akcyzy na olej opałowy. Argument, że w ten sposób walczy się z oszustami paliwowymi, nie przekonuje przedsiębiorców. Nie mogą bowiem liczyć na żadną rekompensatę. Problemem do rozstrzygnięcia jest także zakres ograniczenia 50-proc. kosztów uzyskania przychodów od umów autorskich i o dzieło (uderza to w naukowców i dziennikarzy). Trudno przewidzieć, jakie będą losy karty podatkowej, z której MF chciało wpierw zrezygnować, ale nie zgodził się na to resort gospodarki.

Na projekty czekają z niepokojem posłowie. Na prace nad ustawami mają bowiem coraz mniej czasu. Wszelkie zmiany w podatkach muszą być bowiem przyjęte do końca listopada.

Czas na kodyfikację

Eksperci twierdzą jednak, że na prawdziwą reformę przyjdzie nam jeszcze poczekać. - Nie można ciągle "kupować czasu" i zastanawiać się nad punktami doraźnej nowelizacji. Oddzielnie i w spokoju powinny ruszyć prace kodyfikacyjne, które doprowadzą do całościowej reformy prawa podatkowego - mówi dr Ryszard Sowiński z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, ekspert Instytutu Sobieskiego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama