Od początku roku przeprowadzono tylko dwie oferty publiczne - spółek North Coast i Cash Flow. Inwestorzy chcieli tak dużo nowych akcji, że otrzymali średnio tylko jeden walor na 10, które zamierzali kupić. Na rynku pierwotnym widać jednak większy ruch. Kilkanaście spółek poinformowało o planach wejścia na giełdę, a kolejne prospekty trafiają do KPWiG. Ostatnio dokumenty złożyły: producent maszyn górniczych Famur, dystrybutor sprzętu turystycznego Euromark Polska i firma autoryzująca przelewy internetowe eCard.
Okres bezruchu
Obecny zastój na rynku pierwotnym poprzedzał okres rekordowej liczby ofert - 35 przed rokiem i 36 przed dwoma laty. Pod względem liczby debiutów, warszawska giełda znalazła się w zeszłym roku na trzecim miejscu w Europie. Ten rok miał zrobić jeszcze większe wrażenie. Ze styczniowych zapowiedzi biur maklerskich wynikało, że w 2006 r. dojdzie do ok. 50 ofert pierwotnych. Prospekty sześciu spółek już zatwierdziła KPWiG. Dwie - North Coast i Cash Flow - zdążyły już zadebiutować na warszawskim parkiecie. Pozostałe cztery to: Eurofilms - producent folii do pakowania i zabezpieczania np. palet, internetowy portal finansowy Bankier. pl, producent gotowych dań mięsno-warzywnych Pamapol i właściciel sieci restauracji Sfinks. W ubiegłym roku (do połowy maja) rynek miał za sobą już 14 debiutów. Na zgodź Komisji Papierów Wartościowych i Giełd czeka obecnie 14 prospektów.
Winna zmiana prawa
Za zastój na rynku pierwotnym brokerzy winią głównie nowe prawo, które obowiązuje od listopada ubiegłego roku. - Interpretacje przepisów powstają ad hoc, a to wymaga czasu - mówi Bogdan Duszek, kierownik wydziału rynku pierwotnego Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska. Większość spółek, które przygoto- wują prospekty, nie jest zadowolona z pracy KPWiG.