Nowy blok będzie miał moc 460 MW (megawatów), a koszt jego budowy to około 500 mln euro. Te pieniądze zdobędziemy z różnych źródeł: ponad 450 mln zł to środki z Narodowego i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, 650 mln zł pochodzić będzie z emisji obligacji, a pozostała część to środki własne koncernu. Blok w Łagiszy będzie spalał rocznie około 1,2 mln ton węgla, a także muły i biomasę - mówi Jan Kurp, prezes Południowego Koncernu Energetycznego.
Obecnie w Elektrowni Łagisza pracuje 7 bloków - najstarszy pochodzi z roku 1963, a najmłodszy z 1970 r. Nie mają więc prawa przystawać do nowoczesnych warunków produkcji energii elektrycznej i emisji gazów, w tym dwutlenku węgla i dwutlenku siarki.
Łączna zainstalowana moc elektryczna wszystkich działających bloków w Łagiszy to 840 MW. Prezes Kurp podkreśla, że w najbliższych kilku latach trzeba będzie wycofać z eksploatacji około 500 MW mocy zainstalowanej w Elektrowni Łagisza. Powód? Wejście w życie dyrektyw Unii Europejskiej w zakresie emisji dwutlenku siarki. Prezes PKE dodaje, że z uwagi na wysoką sprawność budowanego bloku - 45 proc. (gdy średnia dla polskiej elektroenergetyki wynosi ok. 10 proc. mniej) - emisja dwutlenku węgla, będzie o 25 proc. niższa niż w najlepszych jednostkach wytwórczych w Polsce. Emisja dwutlenku węgla jak i tlenków azotu odpowiadać będzie wymogom dyrektyw Unii Europejskiej i nie złamie zapisów Traktatu Akcesyjnego.
Nowy blok ma zostać oddany do użytku na początku roku 2009 - według założeń już wtedy przyniesie ok. 90 mln zł zysku. - W 2010 r. zysk z nowego bloku ma wzrosnąć do 115 mln zł, w 2011 planowany zysk to 113 mln zł, a w roku 2014 to już 140 mln zł - przekonuje Jan Kurp.
WZE PKE zaakceptuje