Maj jest tradycyjnie miesiącem, w którym pojawia się wiele ofert sezonowych, jednak ten rok jest mimo wszystko wyjątkowy. - Duże znaczenie miał efekt długiej zimy, która opóźniła prace budowlane - powiedział "Parkietowi" Matthias Rubisch, ekonomista frankfurckiego Commerzbanku. Liczba osób pozostających bez pracy zmniejszyła się w maju o 255 tys. i obecnie wynosi 4,53 mln. Tymczasem przez ostatnie trzy lata w tym okresie zatrudnienie znajdowało średnio o 160 tys. Niemców wiźcej, niż traciło. Jednak nie tylko miniony miesiąc był szczególnie łaskawy dla poszukujących pracy, ponieważ w ciągu roku bezrobocie za Odrą spadło o 349 tys., a stopa zmniejszyła się o 1 pkt proc.
Jest dobrze...
Zgodnie z raportem opublikowanym przez niemiecki Urząd Pracy (BA), na wzrost liczby zatrudnionych pozytywnie wpłynęła między innymi reforma rynku pracy, określana jako "Hartz IV". - Coraz więcej przedsiębiorstw tworzy nowe stanowiska. Jednocześnie w firmach spadała liczba zwolnień - wyjaśnił szef BA Frank-Juergen Weise. Do spadku bezrobocia przyczyniły się też rosnące inwestycje firm, które chcą sprostać większemu popytowi zarówno w kraju, jak i za granicą. - Lepsza sytuacja na rynku pracy w znacznym stopniu wpłynęła na poprawę wskaźnika nastrojów konsumentów, który jest obecnie na najwyższym poziomie od 15 lat - podkreślił Rubisch. Jego zdaniem, może mieć to przełożenie na wzrost konsumpcji i dynamikę PKB, która w tym roku, zgodnie z prognozami OECD, osiągnie nienotowany od 6 lat poziom 1,8 proc.
... ale reformy są potrzebne
Mimo coraz lepszej sytuacji makroekonomicznej Niemiec zdecydowane działania rządu Angeli Merkel są niezbędne. W opublikowanym we wtorek raporcie, Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) zwróciła uwagę na tradycyjnie zbyt sztywny rynek pracy naszych zachodnich sąsiadów. Zdaniem organizacji, szczególny nacisk należy położyć na uelastycznienie procedur zatrudniania osób na najniższych stanowiskach.