Klienci WGI mają problem z odzyskaniem aktywów. Niepokojące sygnały z domu maklerskiego zaczęły napływać już jakiś czas temu. Poniżej cytowana historia dobrze oddaje sytuację klientów tej firmy.

"Od momentu, gdy rozpoczęły się przekształcenia WGI w Biuro Maklerskie WGI (przełom 2004/2005 roku), maszynka do zarabiania pieniędzy zacięła się. Działalność Grupy WGI coraz częściej przynosiła miesięczne straty. Do tego pojawiały się negatywne informacje prasowe. W pewnym momencie przestano przysyłać mi raporty o dokładnych transakcjach dotyczących mojego portfela. WGI przesyłało mi już jedynie ogólny sposób wypracowania wyniku. Coraz bardziej obawiałem się o przyszłość moich pieniędzy. Moje obawy tonował prezes Soporek, informując, że WGI nie jest w żaden sposób uzależniona od ilości wypłat klientów, gdyż (co również nakazuje prawo) pieniądze klientów muszą być oddzielone od środków spółki. Prezes zapewniał mnie, że interesy klientów są zabezpieczone, że dba o to prawo i Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. Niestety, okazałem się zbyt łatwowierny. Prezes był na tyle przekonujący w tym co mówił, że pozostałem klientem WGI. Teraz żałuję, ale czasu nie da się cofnąć. Wierzę, że KPWiG pomoże mi w odzyskaniu zainwestowanych środków. Były one znaczącą częścią mojego życiowego dorobku".

Przypominamy, że Komisja Papierów Wartościowych i Giełd również będzie pomagała poszkodowanym osobom - przewodniczący wykorzysta swoje uprawnienia prokuratorskie. Szczegółowe informacje, jakie dokumenty zainteresowani powinny przesłać do 30 czerwca, znajdują się na stronie http://www.kpwig.gov.pl/pdf/komunikatwgi.pdf

Osoby będące klientami WGI powinny spróbować odzyskać swoje pieniądze w drodze postępowania sądowego.

W razie fiaska tego scenariusza pozostaje oczekiwać na dalsze rozstrzygnięcia, w tym przede wszystkim na uruchomienie systemu rekompensat. Górna granica środków objętych systemem rekompensat to 15 tysięcy euro.