Na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy giełdy nowojorskiej jej prezes John Thain stwierdził, że rozmowy w sprawie połączenia z paneuropejskim sojuszem Euronext są na "stosunkowo wczesnym etapie". Choć równocześnie nie wykluczył, że rozstrzygnięcia mogą zapaść w ciągu kilku dni.
- Następnym krokiem, nad którym pracujemy, będzie zawarcie ostatecznego porozumienia - stwierdził szef NYSE Group. Było to pierwsze walne zgromadzenie w historii giełdy przy Wall Street, bo dopiero od tego roku, odkąd połączyła się z platformą elektronicznego handlu Archipelago, ma status spółki akcyjnej. W maju NYSE zaproponowała fuzję Euronextowi, do którego należą parkiety w Paryżu, Amsterdamie, Brukseli i Lizbonie. Była to kontroferta wobec propozycji niemieckiej giełdy Deutsche Boerse, która też nalega na mariaż z paneuropejskim sojuszem.
51-letni Thain szuka poparcia wśród inwestorów w sprawie transakcji, z której może powstać pierwsza transatlantycka giełda papierów wartościowych. Wartość rynkowa firmy powstałej z połączenia NYSE i Euronextu wynosiłaby blisko 19 mld USD, czym przewyższyłaby giełdę terminową Chicago Mercantile Exchange. Na transakcję muszą się zgodzić akcjonariusze obu instytucji, a także władze regulacyjne po obu stronach Atlantyku.
Bloomberg