Od początku roku prawie 167 tys. osób zmieniło fundusz emerytalny. Najwięcej klientów straciły Commercial Union i Skarbiec. CU od kilku lat notuje ujemne saldo transferu członków. W pierwszym półroczu z tego funduszu odeszło prawie 30 tys. członków, a przystąpiło nieco ponad 14 tys. W Skarbcu było dużo gorzej - na przejście do funduszu zdecydowało się tylko 3 tys. osób, a ponad 5 razy więcej z niego odeszło.

Akwizycję wśród członków innych OFE najefektywniej prowadzą agenci Winterthura. Ten fundusz, którego udział w rynku pod względem aktywów nie przekracza 4 proc., pozyskał od stycznia od konkurentów ponad 37 tys. osób, tracąc tylko 7 tys. Dla porównania - umowy z rynkowym liderem - ING Nationale-Nederlanden - podpisało w tym samym czasie 28,5 tys. klientów z innych OFE, a zrezygnowało z jego usług 15,4 tys. Pozyskiwanie członków kosztuje. Pierwszy kwartał tego roku PTE Winterthur zamknęło 1,8 mln zł straty.

Ale transfer członków oznacza także przepływ pieniędzy. Jeśli wziąć pod uwagę tylko I kwartał tego roku, to saldo wypłat transferowych wyniosło 281 mln zł. Lwia część tej kwoty - 120 mln zł - zasiliła aktywa Winterthuru, 101 mln zł wpłynęło do ING.

W całym 2005 roku fundusz emerytalny zmieniło ponad 322 tys. osób. Podobnie jak obecnie najbardziej efektywnych agentów miał Winterthur. Pozyskali oni 72,6 tys. klientów.