W końcu ub.r. działało w Polsce co najmniej 75 funduszy udzielających pożyczek mikroprzedsiębiorstwom (ale też małym i średnim firmom) - wynika z opracowania Polskiego Stowarzyszenia Funduszy Pożyczkowych. Powstało ono na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród funduszy. Autorzy opracowania przyznają, że być może nie udało im się dotrzeć do wszystkich funduszy mikropożyczkowych, funkcjonujących w naszym kraju.

Z badania wynika, że w końcu grudnia ub. r. fundusze dysponowały blisko 560 mln zł kapitału pożyczkowego. To kwota porównywalna z funduszami własnymi takich banków, jak Fortis czy BOŚ. W odróżnieniu od banków, w przypadku funduszy tylko jedna czwarta kapitału pożyczkowego pochodzi ze źródeł "podlegających zwrotowi" (najczęściej są to środki pochodzące z zagranicy).

Pod względem wielkości kapitału ubiegły rok był bardzo udany dla polskich funduszy pożyczkowych. Wartość środków do ich dyspozycji zwiększyła się o blisko 28 proc. (120,3 mln zł). èródłem niemal połowy tego przyrostu były dotacje unijne - w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego - Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw.

Z opracowania wynika, że w ub. r. fundusze udzieliły pożyczek na kwotę 240 mln zł. W 2004 r. "akcja pożyczkowa" miała wartość 204 mln zł.