Zły klimat i brak stabilności prawa to główne przyczyny słabego rozwoju przedsiębiorczości. Jak powiedział Andrzej Malinowski, szef Konfederacji Pracodawców Polskich, w kraju systematycznie spada zainteresowanie prowadzeniem własnego biznesu. Tendencja ta widoczna jest zwłaszcza wśród młodych ludzi.

KPP we współpracy z Naczelną Rada Adwokacką zainicjowała program "Państwo przyjazne przedsiębiorcom". Twórcy chcą opisać główne przeszkody, utrudniające tworzenie miejsc pracy. Celem pomysłodawców jest też przedstawienie niezbędnych zmian w przepisach, służących poprawie przedsiębiorczości w Polsce. KPP zapowiedziało opublikowanie "zielonej księgi", która opisywałaby wszelkie wady polskiego prawa. Jak powiedział Jan Fijor, koordynator programu, w Polsce każdy przedsiębiorca traktowany jest jak "oszust, którego jeszcze nie złapano". Szef KPP przypomniał o ostatnim badaniu Banku Światowego. - Spośród 150 krajów Polska zajęła dopiero 54. miejsce pod względem atrakcyjności prowadzenia własnego biznesu - stwierdza Malinowski. Pomysłodawcy programu wyliczali wady systemu, utrudniającego prowadzenie własnej działalności gospodarczej. - Polskie firmy w ciągu roku muszą dokonać ponad 40 płatności podatkowych - mówi Andrzej Malinowski. - Inne państwa naszego regionu mają 15 takich opłat, zaś w Chinach istnieje tylko jedna - dodaje. Szef KPP odniósł się też do ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. - Mimo jej istnienia w Polsce mamy ponad 40 instytucji, uprawnionych do przeprowadzania kontroli w firmach. Praktyka wskazuje, że im więcej kontroli, tym większa szara strefa - wyjaśnia Malinowski.

Zdaniem autorów przedsięwzięcia, bez poprawy złych przepisów nie da się powstrzymać emigracji zarobkowej. - Nie dość, że prawo jest złe, to cała odpowiedzialność za nie zrzucana jest na przedsiębiorców, a nie ludzi tworzących to prawo - twierdzi Malinowski.

Stanisław Rymar, szef NRA, stwiedził, że główną wadą polskiego prawa jest niestabilność. Przypomniał, że prawnicy od dłuższego czasu walczą o ustawę o bezpłatnej pomocy prawnej. - Jeśli chodzi o pomoc sadową, to wszystko działa dobrze. Przydzielani są adwokaci z urzędu - mówi Rymar. - My chcemy wprowadzenia przepisu o pomocy przedsądowej. Jak dodaje szef NRA, adwokatura przygotowała odpowiednią ustawę. Według niej, na podstawie konkursu ofert wyłaniana byłaby kancelaria, która przez określony czas miałaby prawo udzielać nieodpłatnie pomocy prawnej. Oferty miałyby być składane ministrowi sprawiedliwości.