Reklama

Linie lotnicze mogą stracić 3 miliardy dolarów

Prognozy dla powietrznych przewoźników są coraz gorsze. W tym roku mogą stracić o 36 procent więcej niż przewidywano jeszcze w marcu

Publikacja: 06.06.2006 08:24

Korzyści wynikające ze wzrostu gospodarczego i wyższych cen biletów nie zrekompensują rosnących kosztów paliwa, uważa Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Lotniczego (IATA).

Azja najlepsza

Organizacja ta zrzesza 261 członków obsługujących 94 proc. regularnych połączeń. Ostatni zysk miały w 2000 r., kiedy zarobiły 3,7 mld USD. Od tamtego czasu straty wyniosły 43,6 mld USD.

Z przedstawionej wczoraj prognozy wynika, że w tym roku linie lotnicze mogą stracić nawet 3 miliardy dolarów. W marcu IATA tegoroczne straty szacowała na 2,2 mld USD.

Azja i Europa w 2006 r. będą sobie radzić lepiej niż Ameryka Północna. Azjatyccy przewoźnicy zarobią 1,7 mld USD, europejscy zaś 1,3 mld USD. - Ropa naftowa to dzika karta - powiedział wczoraj w Paryżu Giovanni Bisignani, dyrektor generalny IATA. - Jej ceny wyprzedzają wzrost wydajności i niweczą zyskowność - dodał. Jak wynika z raportu tej organizacji, w tym roku koszty paliwa pochłoną zawrotną kwotę 112 miliardów dolarów, 21 mld USD więcej niż w 2005 r. Wprawdzie od 2001 r. pozostałe wydatki udało się zmniejszyć o 13 proc. rocznie i zwiększyć przychody, ale to nie wystarcza, aby ci przewoźnicy, jako całość, mieli zysk. O skali podjętego przez nich wysiłku świadczy to, że są w stanie osiągać rentowność przy cenie ropy 50 USD za baryłkę, wobec 14 USD w przeszłości.

Reklama
Reklama

Rządy nie pomagają

Bisignani uważa, że rządy powinny usunąć bariery hamujące wzrost rentowności linii lotniczych. IATA chce, aby do końca przyszłego roku zlikwidować papierową formę biletów, natomiast rządy powinny wesprzeć te wysiłki, ograniczając koszty przewozu towarów. - Źaden rząd nie wprowadził uregulowań wspierających e-fracht. W dobie internetu jest to zdumiewające - uważa szef IATA. Jego zdaniem, utrudnieniem są również rosnące opłaty w portach lotniczych, także tych będących własnością państwa. Jako przykład podał lotniska paryskie. Od 2001 r. opłaty na Charles de Gaulle wzrosły 26,5 proc., a rząd zgodził się, aby do 2010 r. zwiększały się o 10 proc. rocznie.

To zdumiewające, że nasza prognoza nie jest jeszcze gorsza - powiedział Brian Pierce, główny ekonomista IATA, wskazując m.in. na pozytywny wpływ uwarunkowań makroekonomicznych. W marcu IATA przewidywała, że w przyszłym roku linie lotnicze zarobią 7,2 mld USD. Liczyła na spadek średniej ceny ropy. Wczoraj nie pokusiła się o prognozę.

Bloomberg, Reuters, IATA

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama