Biorąc pod uwagę silne umocnienie dolara po wczorajszych wypowiedziach szefa FED, ryzyko osłabienia złotego było spore. Dość nietypowo, lub inaczej niż w ostatnich tygodniach umocnienie dolara nie spowodowało osłabienia złotego. Spadek EUR/USD do 1.2820 przełożył się na spadek EUR/PLN do 3.960 i wzrost USD/PLN do 3.0850. Złotemu zdecydowanie pomógł spadek kursu USD wobec liry tureckiej i stabilna sytuacja na innych rynkach wschodzących.
Fakt,że złoty się nie osłabił akurat dzisiaj (również mimo powodów technicznych) ma bardzo pozytywny wydźwięk. Umacniającemu się dolarowi towarzyszyły spadki na giełdach i spadki cen surowców, szczególnie ropy i złota.
W połowie maja w identycznej sytuacji złoty przeżywał swoje najtrudniejsze w tym roku chwile, więc dzisiejsze umocnienie oznacza, że inwestorzy nadal chcą być obecni w naszym regionie i naszym kraju. W związku z tym sadzimy, że na razie pozostaniemy w obecnym zakresie konsolidacji i ewentualne wybicie wywołane będzie jakimś wyraźnym impulsem fundamentalnym. (IDM/ISB)