Plan finansowy Tety na bieżący rok zakłada, że przychody sięgną 42 mln zł, a zysk netto zamknie się 6,2 mln zł. To odpowiednio o 23 proc. i 40 proc. lepiej niż w 2005 roku. Po pierwszych trzech miesiącach, które w branży IT są znacznie słabsze niż druga połowa roku, obroty wrocławskiej spółki wynoszą już 8,1 mln zł, a zysk netto 0,78 mln zł. W porównaniu z I kwartałem 2005 roku wzrost wynosi 20 proc. i prawie 60 proc.
II kwartał zapowiada się również całkiem nieźle. - Jesteśmy mile zaskoczeni popytem na nasze oprogramowanie, zwłaszcza liczbą sprzedawanych licencji Teta Personel - powiedział Jerzy Krawczyk, prezes spółki produkującej oprogramowanie do zarządzania przedsiębiorstwem (ERP) oraz personelem (wspomniana Teta Personel). Zapewnił, że firma nie będzie mieć żadnych problemów z realizacją prognozy na cały rok. - Po pięciu miesiącach plan finansowy wydaje się bardzo konserwatywny - stwierdził. Nie chciał zająć stanowiska, czy w związku z tym Teta rozważy podniesienie prognozy. - Z deklaracją na ten temat poczekajmy do raportu za II kwartał - podsumował wątek.
Plan finansowy spółki na 2006 rok nie uwzględnia wpływu akwizycji w Czechach, która w najbliższych dniach powinna dojść do skutku. Prezes unikał odpowiedzi na pytanie, jakie w tej sytuacji będą wyniki skonsolidowane firmy w 2006 roku. - Spółka, która nas interesuje, ma sprzedaż zbliżoną do naszej, ale nieco niższą rentowność - zakończył temat.
Teta przed kilkoma dniami oficjalnie zaprezentowała nowy pakiet oprogramowania pod nazwą Teta Constellation. Ma z czasem uzupełnić, a potem zastąpić dotychczas oferowane produkty.
- Wiążemy duże nadzieje z tym rozwiązaniem. Naszym zdaniem, zrewolucjonizuje ono rynek i zapewni nam pozycję lidera w segmencie średnich i dużych przedsiębiorstw - wskazał prezes. Pierwsze wpływy ze sprzedaży aplikacji pojawią się jeszcze w tym roku.