Reklama

Większy udział funta w rezerwach

Przed rokiem NBP zwiększył udział dolara w rezerwach walutowych kosztem funta. Teraz funt wygrywa z dolarem

Publikacja: 07.06.2006 08:39

Dolar jest walutą, która miała w ub.r. największy udział w rezerwach dewizowych Narodowego Banku Polskiego. W dodatku NBP zdecydował się w ub.r. na lekkie podniesienie proporcji aktywów denominowanych w dolarach. Tymczasem wśród banków centralnych na świecie dominuje raczej chęć zmniejszania udziału amerykańskiej waluty w rezerwach.

Wyniki globalnej analizy

Czy to znaczy, że nasz bank centralny zachowuje się inaczej niż inne? Nie - zmiana następuje bowiem w tym roku. "Wyniki dokonanej w końcu ub.r. analizy globalnej sytuacji makroekonomicznej i prognoz trendów gospodarczych stanowiły przesłankę do podjęcia przez zarząd NBP decyzji strategicznych w zakresie struktury inwestycyjnej rezerw walutowych, polegających na zmniejszeniu udziału dolara na korzyść funta szterlinga" - podał bank centralny.

- Trudno coś powiedzieć na temat skali tych przemieszczeń. Ta zapowiedź może oznaczać, że NBP sprzeda np. amerykańskie obligacje o wartości miliarda dolarów i kupi w zamian papiery rządu brytyjskiego. Z punktu widzenia rynku walutowego taka operacja nie nastręcza najmniejszych trudności. Dla rynku jest praktycznie niezauważalna - mówi Bartosz Pawłowski, ekonomista ING Banku Śląskiego.

Przed rokiem było odwrotnie

Reklama
Reklama

Jak wynika ze sprawozdania z działalności NBP, w końcu 2004 r. instrumenty dolarowe miały ok. 48,1-proc. udział w tzw. foreign exchange, czyli aktywach finansowych, stanowiących podstawową część rezerw walutowych. W grudniu 2005 r. udział aktywów denominowanych w dolarach zwiększył się do 49,0 proc. Drugą pod względem znaczenia walutą naszych rezerw dewizowych jest euro. I jego udział nie zmienił się. Zarówno w końcu 2004 r., jak i rok później aktywa denominowane w europejskiej walucie stanowiły ok. 41,5 proc. "foreign exchange", będących do dyspozycji NBP.

Skoro dolar zyskał, a udział euro praktycznie się nie zmienił, to która waluta "straciła"? Okazuje się, że chodzi o "doważanego" obecnie funta. W końcu 2004 r. w funcie były wyrażone instrumenty stanowiące 10,1 proc. aktywów finansowych, tworzących nasze rezerwy dewizowe. Rok później udział brytyjskiego pieniądza zmniejszył się do 9,5 proc.

Miliard dolarów zysku

Jak NBP zarabiał na rezerwach dewizowych? Ze sprawozdania z działalności wynika, że w 2005 r. średnia dochodowość wszystkich trzech portfeli (dolar, euro i funt) była taka sama, jak rok wcześniej i wyniosła 2,6 proc. Sytuacja zmieniała się jednak na poziomie poszczególnych walut. Najmniej dochodowe były inwestycje denominowane w dolarach, ale też tu właśnie rentowność zwiększyła się w największym stopniu. W 2004 r. "portfel dolarowy" dał zwrot na poziomie 1,5 proc., a w roku ubiegłym - 2,2 proc. Aktywa denominowane w euro przyniosły w ub.r. niewiele więcej od dolara - 2,4 proc. (rok wcześniej było 3,4 proc.). Najbardziej dochodowe były lokaty w instrumenty denominowane w funtach brytyjskich. Tu dochodowość osiągnęła 5,4 proc. (w porównaniu z 4,8 proc. w 2004 r.). W sumie - jak podał NBP - "dochód z działalności inwestycyjnej w 2005 r. wyniósł 3,4 mld zł, co stanowi miliard dolarów".

NBP zawsze podkreśla, że w zarządzaniu rezerwami walutowymi chodzi o bezpieczeństwo inwestycji i możliwość szybkiego spieniężenia aktywów, nie tylko o zyski. Niewielką rentowność rezerw politycy wykorzystują jednak nierzadko jako argument, że rezerwy są lokowane niewłaściwie. Niedawno Liga Polskich Rodzin zapowiadała opracowanie specjalnej ustawy, która ma się przyczynić do lepszego wykorzystywania naszych rezerw dewizowych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama