- Nie wykluczamy, że jeśli Prokom Investments zwróci się do nas z propozycją, żebyśmy zatrzymali jego akcje w portfelu, zgodzimy się na to - powiedział Karol Cieślak, wiceprezes ABG Ster-Projektu, odpowiedzialny za finanse informatycznej spółki produkującej oprogramowanie.

Giełdowa spółka kontroluje 1,6 proc. kapitału Prokomu Investments. Kupiła papiery w marcu 2004 r. za 16 mln zł. Wydała na ten cel pieniądze pozyskane z wcześniejszej emisji akcji. Inwestorzy, którzy wówczas powierzyli środki Ster-Projektowi oczekiwali, że przeznaczone będą na przejęcia innych podmiotów z branży. Ujawnienie informacji o inwestycji w akcje PI, a więc niezgodnie z celami emisji, spółka opłaciła głęboką przeceną kursu.

Po roku PI miał odkupić swoje akcje od Ster-Projektu. Strony przesunęły jednak termin operacji na koniec czerwca 2006 r. Wartość transakcji ma wynieść 16 mln zł plus odsetki (WIBOR 3M + 2 proc.). - Poważnie bierzemy pod uwagę możliwość przedłużenia inwestycji w akcje Prokomu Investments - oznajmił K. Cieślak.

Zwrócił uwagę, że przez dwa lata od rozpoczęcia projektu w papiery PI kondycja tej spółki wyraźnie się poprawiła. - Proszę zwrócić uwagę na jakość aktywów, którą ma w portfelu Prokom Investments, choćby Bioton. To sprawia, że lokata w akcje jest bardzo bezpieczna, a odsetki z tego tytułu są większe niż w alternatywne papiery dłużne - mówił wiceprezes ABG Ster-Projektu. Jego zdaniem, za przedłużeniem inwestycji przemawia również brak pilnych potrzeb inwestycyjnych. - Mamy wystarczające ilości wolnych środków na bieżące potrzeby. Nadwyżki i tak musimy gdzieś lokować - podsumował.