Projekt ustawy o supernadzorze utknął w Sejmie na dwa miesiące. Jej wejście w życie oznaczałoby połączenie trzech instytucji: Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych i Komisji Nadzoru Bankowego. Najpierw zniknęłyby dwie pierwsze komisje, a z nimi także urząd rzecznika ubezpieczonych. Od stycznia 2007 roku do nowo powstałej Komisji Nadzoru Finansowego dołączyłaby KNB.
Mniejsza liczba zastźpców przewodniczącego
W najnowszej wersji projektu jest kilka niewielkich zmian. Jedną z nich jest zagwarantowanie pracownikom likwidowanych urzędów posad w nowej komisji. Zmniejszono także liczbę zastępców przewodniczącego z 3 do 2.
Oprócz nich, we władzach urzędu zasiądzie czterech członków komisji (przedstawiciel Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, NBP i prezydenta) oraz jej szef - powoływany i odwoływany przez premiera. Kadencja przewodniczącego supernadzoru trwałaby 5 lat.
Jako kandydata na przewodniczącego instytucji wymienia się najczęściej Cezarego Mecha - autora koncepcji zintegrowanego nadzoru. Były wiceminister finansów jest obecnie zastępcą szefa kancelarii Sejmu. - Pytanie o kandydowanie jest przedwczesne - mówi C. Mech.