Wyniki gospodarcze I kwartału okazały się w Czechach lepsze od 6,9 proc. z ostatnich trzech miesięcy ub.r., a także od prognoz analityków, którzy spodziewali się wzrostu produktu krajowego o 7,2 proc. Dwa najważniejsze czynniki tak znaczącego przyspieszenia to eksport i inwestycje, a coraz większy wpływ na czeską gospodarkę zaczyna odgrywać przemysł motoryzacyjny.
Motoryzacją stoją
W marcu uruchomiono wspólną fabrykę Toyoty i Peugeota i od razu produkcja przemysłowa Czech wzrosła w I kw. o 15,5 proc., a eksport aż o 17 proc. Do doskonałych wyników eksportu walnie przyczyniła się też należąca do Volkswagena Skoda, której sprzedaż wzrosła w I kw. o 18,3 proc., a zysk netto zwiększył się ponaddwukrotnie, do 130 mln USD. Czeski import wzrósł w kw. o 15,3 proc., zatem bilans handlu zagranicznego też przyczynił się do rekordowego wyniku PKB.
Czechy stają się motoryzacyjną potęgą i jeszcze przez dobrych kilka lat ta branża będzie odgrywała ważną rolę w tamtejszej gospodarce. Do 2008 r. prawie miliard dolarów Hyundai ma zainwestować w Nosovicach, gdzie zbuduje fabrykę, która od 2010 r. będzie produkować 300 tys. samochodów, a w całym kraju produkcja przekroczy milion aut. W czasie budowy tak potężnych zakładów na wzrost czeskiego PKB rzutować będą czynione tam inwestycje, a po uruchomieniu produkcji podobny wpływ będzie miał eksport samochodów, bo wszystkie działające już i powstające w tym regionie fabryki nastawione są na eksport do całej Europy. Warunki eksportu w sposób oczywisty poprawiły się po przystąpieniu Czech do Unii Europejskiej.
Najniższe stopy