W takim otoczeniu rynkowym zachowanie WIG20, polegające na tym, że indeks wciąż utrzymuje się ponad minimum z 23 i 25 maja, uznać można za sukces byków. Na tle indeksu MSCI dla rynków wschodzących, na którym po wybiciu z krótkiej konsolidacji rozwija się kolejna dynamiczna fala spadkowa, nasz rynek jest mocny.
Pytanie, czy taka sytuacja może utrzymać się przez dłuższy czas? Z jednej strony zyski inwestorów o nieco dłuższym horyzoncie wciąż jeszcze są spore, z drugiej w szybkim tempie spadają. Przed czterema tygodniami roczna zmiana WIG20 wynosiła 83 proc. Teraz już znalazła się poniżej 40 proc. Z 20 spółek wchodzących w skład indeksu 17 wciąż notowanych jest wyżej niż przed rokiem. Wyjątek stanowi TP oraz Agora PGNiG jest na rynku krócej niż rok. Kursy trzech spółek - Biotonu, GTC i KGHM - wciąż znajdują się ponad 100 proc. wyżej niż rok temu. Rekordzista-Bioton zyskał w ciągu ostatnich 12 miesięcy ponad 550 proc. Pytanie brzmi, czy przy narastającej niechęci do emerging markets inwestorzy będą skłonni do zabezpieczenia pozostałego zysku (czyli sprzedaży akcji), czy też uznają, że dobre perspektywy naszego rynku gwarantują względne bezpieczeństwo ich lokat.
Po wybiciu idzie na spadki
Jeśli w swoich decyzjach inwestorzy posiłkują się analizą techniczną, skłonni będą pozbywać się akcji, a raczej na pewno wykluczą ich kupowanie. Po piątkowym spadku, jeśli spojrzeć na wykres uwzględniający tylko ceny zamknięcia, sytuacja staje się coraz bardziej klarowna. Oto doszło do wybicia z kanału wzrostowego, po którym nastąpił ruch powrotny (uwagę zwraca klasyczny spadek wolumenu) do przebitego oporu. Piątkowa przecena jest sygnałem, że rozpoczynamy kolejną falę spadkową. Wysokość kanału sugeruje, iż większej aktywności popytu możemy spodziewać się dopiero, kiedy indeks dużych spółek znajdzie się na 2580 pkt. Potraktowanie 8-sesyjnej korekty (od 25 maja do 5 czerwca) jako flagi sugeruje z kolei, że czeka nas obsunięcie do 2450 pkt. Tutaj znajduje się 62-proc. zniesienie ostatniego etapu hossy (od maja 2005) oraz główna linia trendu wzrostowego. Często zdarza się właśnie tak, że po przebiciu przyspieszonej linii trendu wykres w kolejnym etapie spada do właściwego wsparcia. Pierwszy ze spadkowych scenariuszy - wynikający ze wzrostowego kanału - oznacza, że czeka nas jeszcze 6-proc. spadek, drugi - oparty na koncepcji flagi - oznacza obniżenie notowań o 12 proc.
Marcowy dołek może