Po deklaracji Zyty Gilowskiej o pozostaniu na stanowisku ministra finansów w zrekonstruowanym rządzie wydawało się, że rynek w końcu odpocznie od niesustannie pojawiających się plotek o potencjalnej dymisji. Niestety, czwartkowa wypowiedź prezydenta Lecha Kaczyńskiego o możliwości zawetowania ustaw podatkowych sprawiła, że widmo dymisji znowu wróciło. Początkowe plotki przerodziły się szybko w niepotwierdzoną informację o chęci złożenia dymisji, nie przyjętej przez premiera Marcinkiewicza. Również konferencja prasowa zorganizowana po spotakniu Rady Gabinetowej nie zdołała rozwiać wszystkich wątpliwości. Trudno się dziwić, że mieliśmy do czynienia z kolejnym kryzysem zaufania do polskich obligacji. Pomimo relatywnie dobrego nastroju na rynkach bazowych, rentowność polskich obligacji wzrosła średnio od 4-6 punktów bazowych, zwiększając spread do papierów niemieckich o kolejne 7-8 punktów bazowych. Rentowność 5-letniej obligacji PS0511 wzrosła do maksymalnego poziomu w tym roku 5,15 proc. Spodziewam się, że brak pewności co do pozycji Zyty Gilowskiej w rządzie będzie negatywnie odziaływał na rynkach również w najbliższym tygodniu.