Zaplanowany na dziś strajk ostrzegawczy pracowników Polskich Linii Lotniczych LOT został przełożony. Według Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych (ZZPK) i Związku Zawodowego Personelu Pokładowego (ZZPP) zarząd spółki w ostatniej chwili zaproponował negocjacje. Rozmowy dyrekcji PLL LOT z pilotami mają rozpocząć się 26 czerwca. Według Krzysztofa Zbroi, przewodniczącego ZZPK, jeśli do końca tego roku nie zostanie zmieniony harmonogram pracy pilotów to w styczniu 2007 r. będzie strajk.

- Pracujemy po 12-13 godzin na dobę. Potrzebne są zmiany w liczbie personelu i zasadach przydzielania pracy - twierdzi Krzysztof Zbroja. Zdaniem ZZPK, firma nie ma żadnej strategii działania, a o prywatyzacji - mimo że potrzebna - nie mówi się wcale.

Zmian związanych z zasadami i organizacją pracy domaga się także personel pokładowy. - Zwalnia się doświadczonych ludzi, a w ich miejsce przyjmuje młodych, niewyszkolonych. Zabiera się nam urlopy i łamie przepisy kodeksu pracy - twierdzi Elwira Niemiec, przewodnicząca ZZPP. Rozmowy dyrekcji LOT-u i personelu pokładowego mają zakończyć się w tym miesiącu. Brak porozumienia będzie oznaczał strajk, a to może sparaliżować działanie przewoźnika.

Zarząd LOT-u liczy na polubowne załatwienie sprawy. - Zaczynamy rozmawiać i podchodzimy do sprawy rzetelnie. Obie strony muszą wykazać się rozsądkiem i zrozumieć, że dzisiejszy rynek lotniczy wymaga zmian - twierdzi Leszek Chorzewski, rzecznik PLL LOT. Spory w firmie trwają od października 2005 r.