Wczoraj z fotela prezesa Kompanii Węglowej odwołano Maksymiliana Klanka. To największa polska spółka górnicza, wytwarzająca ponad połowę krajowej produkcji węgla kamiennego. Z zarządu Spółki Restrukturyzacji Kopalń odwołano prezesa Janusza Siemieńca i wiceprezesa Adama Tomysa. Wnioskowała o to rada nadzorcza, która stwierdziła w działaniu zarządu "wiele nieprawidłowości". W ubiegły piątek, na prośbę wiceministra gospodarki Pawła Poncyljusza, dymisję złożył Leszek Jarno, kierujący Jastrzębską Spółką Węglową.

- Ministerstwo Gospodarki, które odpowiada za sektor górnictwa węgla kamiennego i sprawuje w imieniu Skarbu Państwa nadzór właścicielski, w każdej chwili może podjąć decyzję o wymianie kierownictwa spółek węglowych i z tego prawa w tej chwili korzystamy - tłumaczył zwolnienia wiceminister gospodarki Paweł Poncyljusz. Jego zdaniem, każdego roku sektor węgla kamiennego traci ok. 1 mld zł. Zarządy spółek, obsadzone od wielu lat tymi samymi ludźmi, nie mają do tego wystarczającej determinacji. W każdej ze spółek wyznaczono osoby do tymczasowego pełnienia obowiązków. - W ciągu kilku dni przypadku Kompanii Weglowej i Spółki Restrukturyzacji Kopalń zostaną wyłonione nowe zarządy. Na stanowisko prezesa JSW rozpiszemy konkurs - mówi P. Poncyljusz.