Poseł Adam Hofman (Prawo i Sprawiedliwość) zapowiedział na wczorajszym posiedzeniu tzw. bankowej komisji śledczej, że zaproponuje objęcie lustracją kierownictwa banków. Może to oznaczać, że prezesi banków będą mieli w przyszłości obowiązek określenia, czy byli współpracownikami PRL-owskich służb bezpieczeństwa. Hofman nie wyjaśnił, jakie konkretnie zmiany w przepisach chciałby przedstawić.
Komisja przyjęła propozycje jej przewodniczącego Artura Zawiszy (PiS), by wystąpić o dokumenty z Instytutu Pamięci Narodowej oraz Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych. Z IPN posłowie chcą dostać m.in. informacje na temat agentów i spraw prowadzonych przez służby bezpieczeństwa w latach 1989-1990 w NBP i Ministerstwie Finansów, ale także w Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego oraz państwowych bankach.
CASE ma natomiast dostarczyć listę swoich donatorów, a także wykaz podmiotów, na rzecz których przygotowywała analizy. Wiadomo, że wśród nich były banki. Instytut CASE był wymieniany przez posłów PiS przy okazji rozpatrywania wniosku UniCredito Italiano o przejęcie Banku BPH. Na podstawie faktu, że należący do UCI Bank Pekao finansował działalność CASE, której prezesem jest żona Leszka Balcerowicza, posłowie PiS zarzucali prezesowi NBP stronniczość w tej sprawie. Posłowie z "bankowej" komisji śledczej zdecydowali się także rozstrzygnąć, czy L. Balcerowicz okłamał przed rokiem komisję śledczą ds. prywatyzacji PZU. Szef NBP powiedział wówczas, że nie jest członkiem rady fundacji CASE. W tym celu chcą dokumentów na temat CASE z Krajowego Rejestru Sądowego i od szefa Kancelarii Sejmu. Chcą porównać protokół z zeznania L. Balcerowicza z informacjami z KRS, w których ma on wciąż figurować jako członek rady fundacji.
Na wczorajszym posiedzeniu komisja zamówiła wiele opracowań na temat sektora bankowego. Prowadzący obrady A. Zawisza nie dopuścił, by komisja zwróciła się o analizę, która dałaby odpowiedź na pytanie, czy spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe można traktować jako element sektora bankowego.
PAP