Koncern farmaceutyczny Merck, którego oferta wrogiego przejęcia konkurencyjnego Scheringa została odrzucona przez tę spółkę, w ciągu ostatniego tygodnia intensywnie zwiększał udziały w berlińskim producencie leków. Obecnie ma już niemal 19 proc. akcji tej firmy. Bayer, który w walce o przejęcie Scheringa miał się okazać białym rycerzem i ocalić zarząd spółki przed zwolnieniem, będzie miał w tej sytuacji duże problemy z doprowadzeniem fuzji do szczęśliwego końca. Koncern farmaceutyczny z Leverkusen ma obecnie nieco ponad 61 proc. walorów berlińskiego przedsiębiorstwa. Aby połączenie doszło do skutku, musi uzbierać 75 proc. akcji.
Jeżeli transakcja się nie powiedzie, zgodnie z niemieckim prawem, spółka musi czekać rok, zanim będzie mogła wystosować nową ofertę przejęcia w stosunku do tego samego przedsiębiorstwa. Bayer ma jednak nadzieję, że Federalny Organ Nadzorujący Usługi Finansowe (BaFin) zrobi wyjątek od reguły i zniesie to ograniczenie. Prawdopodobieństwo, że rzeczywiście tak się stanie, jest dość wysokie, ponieważ ustawa ma za zadanie chronić przed wrogimi przejęciami, a Schering chce fuzji, więc najprawdopodobniej poprze wniosek producenta leków z Leverkusen.
Akcjonariusze Bayera najwyraźniej zaczęli się przejmować, że ich spółka może nie zrealizować swoich planów. Wczoraj akcje koncernu można było kupić za 32,15 euro. Tym samym były notowane na najniższym poziomie od czasu wystosowania przez firmę oferty przejęcia Scheringa pod koniec marca. Nerwowość akcjonariuszy wzmaga niepewność co do planów Mercka. - Możemy tylko spekulować na temat rzeczywistych motywów, którymi kieruje się spółka z Darmstadtu - twierdzi analityk SEB Investment-Fonds Andreas Gartner.
Na razie Bayer sprawdza, czy może na drodze sądowej przeszkodzić Merckowi w kupowaniu papierów. Zgodnie z amerykańskim prawem, spółka musi poinformować nadzór giełdowy SEC, w jakim celu kupuje papiery innego przedsiębiorstwa, jeżeli chce zwiększyć w nim swoje udziały do ponad 5 proc. Merck, który nabywał notowane na Wall Street papiery Scheringa, prawdopodobnie nie dopełnił tego obowiązku.