Polska waluta natomiast zupełnie nie zareagowała na wczorajszą decyzję agencji Standard&Poor, która obniżyła długoterminowy rating zadłużenia Węgier, argumentując to stanem finansów publicznych na Węgrzech, wysokim deficytem budżetowym i rosnącym zadłużeniem. Decyzja ta pogarsza sentyment nie tylko do forinta, ale pośrednio do wszystkich walut naszego regionu.
Z uwagi na nieco "świąteczny" charakter dzisiejszego dnia, obroty na rynku walutowym nie są duże. Sytuacja może się zmienić dopiero po publikacji o godzinie 14:30, istotnych dla rynku walutowego danych o rachunku obrotów bieżących w I kwartale 2006 roku w USA. Rynek prognozuje, że deficyt wyniesie 222 mld USD. Większy deficyt osłabi dolara wobec głównych światowych walut, co może przełożyć się na umocnienie złotego zarówno do dolara, jak i euro.
Sytuacja techniczna na wykresach EUR/PLN i USD/PLN w dalszym ciągu wskazuje na możliwość wzrostu w najbliższych tygodniach. Wciąż też poziomy 4,23 zł dla euro i 3,31 zł dla dolara pozostają pierwszymi poziomami docelowymi dla tych wzrostów.
(ISB/ WGI)