Stream, właściciel zlokalizowanych w Polsce sieci kablowych, wykorzystywanych do świadczenia usług teleinformatycznych, ma nowego szefa. Rada nadzorcza powołała na stanowisko prezesa Jana Rynkiewicza. Iwona Kozak, która do tej pory kierowała zarządem, będzie dyrektorem wykonawczym. "Streamem pokieruje wizjoner, który ma doświadczenie w szybkim budowaniu odnoszących sukcesy firm w Polsce" - czytamy opinię I. Kozak na temat Jana Rynkiewicza, zawartą w komunikacie. Spółka jest notowana na amerykańskim rynku pozagiełdowym. Wkrótce przeniesie z Kanady do Polski swoją siedzibę.

J. Rynkiewicz ma ciekawą biografię zawodową. W 2002 r. został wiceprezesem Elektrimu. Wszedł do zarządu z Jackiem Krawcem, który objął fotel prezesa. Zmiany wymusili wówczas obligatariusze spółki. J. Rynkiewicz zasłynął, gdy na jednym z walnym zgromadzeń akcjonariuszy w asyście prawnika i nakazem komorniczym próbował przejąć pakiet akcji Ryszarda Opary, znanego inwestora. Był też znaczącym akcjonariuszem firmy inwestycyjnej Capital Partners, w której w 2003 r. razem ze spółką Trasco miał blisko 7 proc. kapitału. Nieco póęniej, z innym akcjonariuszem CP, Dariuszem Gardenerem, przejął producenta soków Dr Witt. Firma ta pod koniec 2004 r. sprzedała swoją bardzo dobrze rozpoznawalną markę spółce Agros Nova.

Stream poinformował też, że w ostatnich miesiącach prowadził w Polsce rozmowy w sprawie fuzji i przejęć. Aby je sfinalizować, postarał się o dodatkowe gwarancje. Opiewają na kwotę do 5 mln USD i ważne są do 1 marca przyszłego roku. Spółka może je wykorzystać, gdyby chciała zaciągnąć dług lub wyemitować akcje. Za gwarancje spółka zapłaciła własnymi papierami: wyemitowała w tym celu 3,8 mln walorów po 0,19 USD. Stream ma udziały w częstochowskiej kablówce Vega, firmie ASK z Sosnowca, podkarpackiej spółce Gimsat oraz firmie Bielsat z Bielska-Białej. Wiązał kiedyś plany rozwoju z GPW. Nadal nie jest rentowną firmą.