- Klienci za późno zgłaszają się z przeterminowanymi wierzytelnościami. To jedna z głównych barier w ich odzyskiwaniu - żalą się firmy windykacyjne. Tymczasem tempo reakcji na rynku długów ma podstawowe znaczenie. - Wierzytelności niespłacone w okresie do 3 miesięcy można odzyskać nawet w 95 proc. Przy terminie do 6 miesięcy skuteczność wynosi 60-70 proc. Powyżej roku jest to już tylko 20 proc. - mówi Wojciech Ziobro, właściciel Firmy Prawniczej Ziobrowski, zajmującej się windykacją i handlem wierzytelnościami. Klienci zaś po raz pierwszy zgłaszają się przeważnie po roku starań o odebranie należności. - W najlepszym przypadku przychodzą z wierzytelnościami 6-10-miesięcznymi - mówi Krzysztof Matela, prezes Polskiego Związku Windykacji i spółki EGB Investments. - Choć sytuacja się poprawia - dodaje.
Firmy zwykle liczą, że uda im się porozumieć z nierzetelnym płatnikiem. - Próbują negocjować, a czas płynie. Niestety, są przy tym przekonane, że bez względu na wiek wierzytelności firmie windykacyjnej uda się odzyskać pieniądze. A tak nie jest - zaznacza K. Matela. Niemal każdy windykator zwraca uwagę, że należałoby do niego przyjść już po dwóch-trzech tygodniach od przekroczenia terminu spłaty. - Na Zachodzie firmy już w pierwszych dniach oddają wierzytelności do windykacji lub sprzedają - zaznacza Piotr Szewczyk, rzecznik brytyjskiej giełdy długów GEDM w Polsce.