Po bardzo dobrym początku roku, kiedy wzrost PKB w I kwartale przyspieszył do 5,2 proc., wyniki kolejnych miesięcy zapowiadają kontynuację pozytywnych tendencji. Majowy bardzo silny wzrost produkcji przemysłowej potwierdził, że nieco słabsza dynamika zanotowana w kwietniu nie oznaczała załamania trendu, lecz była zjawiskiem jednorazowym, związanym z mniejszą - o dwa - liczbą dni roboczych.

W maju efekt dni roboczych działał w przeciwnym kierunku (o jeden dzień więcej niż w 2005 r.). Jeżeli jednak spojrzymy na podawaną przez GUS dynamikę produkcji po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym (w tym dni roboczych), to majowy wynik wskazuje na mocne odbicie - do ponad 15 proc. r./r. z ok. 10 proc. średnio w pierwszych czterech miesiącach ro-ku. Tradycyjnie najsilniejszy wzrost produkcji - aż o prawie 22 proc. - zanotowano w przetwórstwie przemysłowym, co sugeruje, że maj był wyjątkowo dobrym miesiącem również dla polskiego eksportu. Przyspieszenie wzrostu produkcji nastąpiło też w budownictwie, co dobrze wróży dynamice inwestycji. Jeżeli dane o sprzedaży detalicznej także okażą się optymistyczne (a można na to liczyć, biorąc pod uwagę mocny wzrost płac i zatrudnienia), to wydaje się bardzo prawdopodobne, że wzrost PKB w drugim kwartale będzie co najmniej równie szybki co w pierwszym.

Warto zauważyć, że jest to wzrost zrównoważony, ponieważ zarówno stopa inflacji, jak i deficyt na rachunku obrotów bieżących bilansu płatniczego są obecnie na jednym z najniższych poziomów od początku transformacji gospodarczej.

EKONOMISTA BZ WBK