Głęboki spadek z piątku, kiedy WIG20 stracił w trakcie sesji ponad 100 pkt wciąż wywiera wpływ na rynek - wewnątrz wysokiej czarnej świecy zamknęły się i notowania z poniedziałku, i sesja wtorkowa. Niskie obroty pokazują, że to wciąż tylko korekta po wcześniejszej silnej zniżce. W tej kondycji rynkowi trudno będzie przekroczyć nawet najbliższy opór, wyznaczany przez linię trendu, poprowadzoną po szczytach z 11 maja i 5 czerwca. W tej chwili linia znajduje się na wysokości 2750 pkt - na tym samym mniej więcej poziomie znajdują się dołki majowej korekty.

Wiadomo, że wyznaczane przez nią tempo spadku jest zbyt duże, żeby mogło się utrzymać w dłuższym terminie. Na razie jednak prosta ta może okazać się zbyt silną zaporą dla popytu. Nie można zresztą wykluczyć, że osiągnięte w piątek maksimum na 2669,3 pkt to wszystko, na co stać byki w tej korekcie. Od minimum notowań z 13 czerwca wartość WIG20 podniosła się o 9 proc., czyli prawie dokładnie tyle, ile indeks dużych spółek zyskał w trakcie poprzedniej korekty. Trwające piątą sesję odbicie jest efektem wypełniania zasięgu spadku wynikającego z rocznego kanału wzrostowego i flagi. Właściwie bez względu na to, czy rynek osiągnął już dno przed próbą powrotu do hossy, czy też będzie dalej spadał, test wsparcia, wyznaczanego przez zeszłotygodniowy dołek i główną linię trendu wzrostowego, jest niezbędny. Wtorkowy dołek znajduje się na 2450 pkt, linia trendu 50 pkt niżej.

Na większe prawdopodobieństwo kontynuacji spadkowej tendencji wskazuje indeks WIG Banki. Od połowy lutego do połowy czerwca na jego wykresie zbudowana została formacja głowy z ramionami. Po przebiciu linii szyi można oczekiwać spadku do 43,3 tys. pkt, tymczasem najniższa wartość indeksu w tej fali spadkowej to piątkowe 47,4 tys. pkt. Po mocnej przecenie spółek surowcowych wpływ banków na wartość WIG20 zwiększył się. Najważniejszą firmą w indeksie jest w tej chwili PKO BP, na wykresie którego również widoczna jest - choć w tym wypadku trochę koślawa - głowa z ramionami. Razem z Pekao, również znajdującym się w trendzie spadkowym, odpowiada za 1/4 wartości WIG20.