Ośmiu producentów cementu oraz trzy inne podmioty Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów podejrzewa o stworzenie kartelu, który kontrolował rynek tego produktu w Polsce. Kary mogą wynieść nawet kilkaset milionów euro.
- Istnienie zmowy na rynku cementu podejrzewaliśmy od kilku lat, ale teraz mamy już mocne, konkretne dowody - mówi prezes UOKiK Cezary Banasiński. Ocenia, że działalność kartelu mogła mieć negatywny wpływ na poziom cen w budownictwie oraz pośrednio także przyczynić się do wzrostu cen mieszkań. Jego uczestnicy ustalali bowiem między sobą ceny cementu i dzielili się terenami sprzedaży. Dodatkowo za pomocą renomowanych kancelarii prawnych usiłowali ukryć jego istnienie.
Banasiński podkreśla, że chce ukarać uczestników kartelu bardzo restrykcyjnie - łączna wysokość kar może wynieść nawet kilkaset milionów euro. Ich działalność ocenia jako jedno z najpoważniejszych naruszeń prawa antymonopolowego. Zgodnie z prawem na uczestników kartelu mogą zostać nałożone kary w wysokości do 10 proc. ich przychodów w 2005 r.
Urząd zdecydował się przyjrzeć bliżej sytuacji na rynku cementu po tym, jak w 2003 roku jego niemiecki odpowiednik wykrył nielegalne porozumienie w skład którego wchodziło
czterech niemieckich producentów, działających także w Polsce. Dowody Urząd zdobył podczas największego w jego historii przeszukania w siedzibie podejrzanych. Wzięło w nim udział 150 pracowników UOKiK i funkcjonariusze policji.