Jeśli te obliczenia się sprawdzą, będzie to oznaczało, że relacja długu publicznego do PKB, który w ubiegłym roku osiągnął 62,3 proc., w 2007 r. ulegnie dalszemu pogorszeniu. Oddali to Węgrów od kryteriów warunkujących wejście do strefy euro. Dopuszczalny w Traktacie z Maastricht poziom długu wynosi 60 proc. PKB.
Wrażliwa strefa
Gyurcsany w rozmowie z dziennikarzem "FT" potwierdził, że między jego rządem a Funduszem są różnice w ocenie planu redukcji deficytu. MFW radzi, aby Węgrzy szybciej redukowali wydatki socjalne. Chodzi o zmniejszenie emerytur, zasiłków rodzinnych i subsydiów mieszkaniowych. - To wrażliwa sfera - uważa Gyurcsany. Jego zdaniem, cięcia tych wydatków to poważne, niemożliwe do zaakceptowania wyzwanie.
6 czerwca MFW upublicznił krytyczną ocenę Węgier w sferze finansów publicznych. Zdaniem Funduszu systematyczne "przestrzelanie" poziomu deficytu szkodzi stabilności gospodarki i jej wzrostowi.
Cztery dni później rząd węgierski przedstawił nowy plan redukcji deficytu. Sądzono wówczas, ze program ten uwzględniał zastrzeżenia MFW, ale "Financial Times" ustalił, że kontrowersje w tym względzie wciąż się utrzymują.
Zanim Fundusz opublikował swoja ocenę Węgier, zaznajomił się z głównymi punktami programu rządowego i uznał go za nieadekwatną reakcję na problemy, z którymi musi się zmierzyć Gyurcsany.