Trwające odbicie cen akcji w górę można interpretować jako jedynie ruch powrotny do przełamanej 12 czerwca
kluczowej strefy wsparcia (2700-2750 dla WIG-u 20),
poprzedzający dalsze spadki w okolice poziomu 2250 pkt.
Osobiście sądzę jednak,
że cenom akcji w ciągu najbliższych 3 miesięcy nie grozi nic nieodwracalnego. To ryzykowne stwierdzenie, jeśli się uwzględni fakt, że wskutek kontynuowanego wycofywania rezerw w wykonaniu banku centralnego Japonii, dynamika roczna japońskiej bazy monetarnej osiągnie na koniec miesiąca bezprecedensowe -20 proc. Ten potężny szok deflacyjny dla gospodarki światowej powinien z pewnym opóźnieniem spowodować gwałtowny powrót cen surowców (i cen akcji, obligacji i walut emerging markets) do "normy". Kluczową kwestią jest obecnie oszacowanie tego opóźnienia