Reklama

Papiery Jabłonny wciąż są do kupienia

Przejmujący, przejmowany - scenariusze dla producenta Żołądkowej Gorzkiej są różne. Pewne jest, że rynek wódki w Polsce będzie się jeszcze konsolidował

Publikacja: 24.06.2006 07:29

Udziałowcy spółki Jabłonna, która posiada 40-proc. akcji Polmosu Lublin, nadal chcą ją sprzedać. Chętnym do kupna był CEDC - właściciel Bolsa i Polmosu Białystok (kontroluje 32 proc. rynku wódki). Jednak na transakcję nie dał zgody Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Argumentował, że po przejęciu Jabłonny będzie kontrolował lubelską firmę, której główną marką jest Żołądkowa Gorzka. Udział CEDC w segmencie wódek gatunkowych zwiększyłby się do 52 proc. (kontroluje już sprzedaż Źubrówki). Firma Williama Careya odwołała się od decyzji Urzędu.

Rozmowy w toku

Waldemar Wasiluk, prezes Jabłonny i członek zarządu Polmosu Lublin, potwierdza, że rozmowy o sprzedaży tej pierwszej spółki prowadzone są z innymi chętnymi. Uważa jednak, że wszelkie spekulacje na ten temat mogą zaszkodzić Polmosowi, który ma ponad 8 proc. rynku wódki. Wiadomo, że pakietem Jabłonny zainteresowane są instytucje finansowe. - Nie wydaje mi się, by dla inwestorów finansowych był to dobry interes - uważa Krzysztof Radojewski, analityk DI BRE. Jego zdaniem, producent Źołądkowej Gorzkiej nie ma zbyt dużego potencjału rozwoju w kraju, a sztandarowy produkt jest nieznany za granicą. Perspektywy, że wartość spółki znacząco wzrośnie, są nikłe. Innego zdania jest Piotr Wiśniewski, analityk AmerBrokers. Twierdzi, że przedsiębiorstwo z Lublina wcześniej czy później pozyska inwestora branżowego. - Instytucje mogą kupować akcje, by je odsprzedać - dodaje. Zwraca uwagę, że ostatnia giełdowa korekta nie dotknęła mocno tej spółki, co oznacza, że inwestorzy instytucjonalni się z niej nie wycofywali.

Inwestor się znajdzie

Jeżeli decyzja UOKiK wobec planów CEDC zostanie podtrzymana, to na przejęcie lubelskiej gorzelni nie ma szans drugi na rynku Sobieski (ma 31 proc. udziału). - Potencjalnym inwestorem byłby gracz, którego jeszcze nie ma w naszym kraju - uważa P. Wiśniewski. Ale trzeba też brać pod uwagę firmy, które już mają swoje przyczółki, a chętnie powiększyłyby rynkowe udziały. Pernod Ricard, który jest właścicielem Wyborowej, ma ok. 4 proc. rynku. Natomiast szwedzki V&S Group posiada Luksusową i ok. 7,5 proc. udziałów.

Reklama
Reklama

Zdaniem prezesa Wasiluka, to Polmos Lublin będzie dokonywał akwizycji. Liczy na zakup państwowych firm, np. Polmosu Bielsko-Biała. Jeżeli nie będzie ich prywatyzacji, to celem staną się firmy z Europy Środkowowschodniej. Spółka nie potrzebuje do tego wsparcia z zewnątrz. Może sama zdobyć środki poprzez emisje akcji lub papierów dłużnych.

Komentarz

Michał Chmielewski

Parkiet

Akcjonariusze Polmosu Lublin

już dali sygnał, że spółka

Reklama
Reklama

nie musi pozostać niezależna

Polski rynek wódki jest już mocno skonsolidowany. Trudno też myśleć o zwiększaniu udziałów, w momencie gdy sprzedaż trunku spada. Do zagospodarowania jest jeszcze ok. 10 proc. udziałów, które posiadają

niesprywatyzowane Polmosy. Jednak prywatnym

firmom będzie również na rękę, jeżeli Skarb

Państwa zdecyduje się na utworzenie kolejnego państwowego holdingu. Prawdopodobne problemy z restrukturyzacją takiego przedsiębiorstwa

spowodują, że prywatni powiększą swoje kawałki tortu jego kosztem.

Reklama
Reklama

To również szansa dla Polmosu Lublin, który chce mieć nawet 12 proc. rynku. Jednocześnie akcjonariusze tej spółki już dali sygnał, że duży pakiet jego akcji w końcu trafi na rynek. To przejęcie jest w zasadzie nieuniknione.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama