Dopiero od początku 2008 roku urzędy mają przyjmować od firm i osób prywatnych dokumenty wysyłane przez internet i opatrzone podpisem elektronicznym. Zgodnie z ustawą o podpisie elektronicznym z 2001 roku, wszystkie urzędy miały być na to przygotowane 16 sierpnia br. Jednak nie są i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pracuje nad nowelizacją ustawy, która przełożyłaby moment wejścia w życie tego obowiązku. - Tylko około 10 procent urzędów samorządowych jest w stanie wdrożyć rozwiązania potrzebne do odbioru takiej korespondencji na czas. Także w urzędach centralnych sytuacja wygląda różnie. Niektóre są przygotowane, a inne nie - tłumaczy Grzegorz Bliźniuk, wiceminister w MSWiA, odpowiedzialny za informatyzację. Ocenia, że problem nie tylko leży w oprogramowania i sprzęcie potrzebnym do odczytywania dokumentów, podpisanych e-podpisem. Urzędy muszą się także zaopatrzyć m.in. w systemy obiegu dokumentów, aby nie było potrzeby drukowania przysyłanych pism.

Centra certyfikacyjne, które wydają e-podpisy, nie są zadowolone z przesunięcia terminu. Liczyły, że 16 sierpnia będzie dla nich przełomową datą, po której szczególnie firmy będą w większym stopniu zainteresowane zakupem e-podpisów. - Nie rozumiem decyzji ministerstwa - mówi Elżbieta Włodarczyk, dyrektor Ośrodka Zarządzania Kluczami Krajowej Izby Rozliczeniowej. - Administracja miała cztery lata i ich nie wykorzystała. Kolejne miesiące mogą także zostać zmarnowane - dodaje. Podkreśla, że z datą 16 sierpnia br. nie łączą się żadne sankcje dla urzędów, które nie są przygotowane. Miałyby one czas na nadrobienie zaległości.

- Naszą decyzją nie psujemy rynku, bo nie ma żadnego rynku - ripostuje G. Bliźniuk. W ciągu czterech lat centra certyfikacyjne wydały ok. 20 tys. podpisów elektronicznych. Także wprowadzenie w połowie 2005 r. możliwości wysyłania przez internet faktur, nie spowodowało lawinowego wzrostu zainteresowania e-podpisem. 30 czerwca sprzedaży podpisów elektronicznych zaprzestaje jedno z centrów certyfikacyjnych - Signet, należący do spółki zależnej Telekomunikacji Polskiej - TP Internet. TP uznało, że ta działalność jest nieopłacalna (małe zainteresowanie e-podpisem). Wiąże się to z z małymi dochodami ze sprzedaży e-podpisów i zmianą profilu działalności spółki. Na rynku pozostaną centra: KIR, Unizeto i PWPW.